Cytat: Kiełek w Wczoraj o 18:12:53
Chiński moduł wyświetlania ciśnienia i komunikacja po kablu z komputerem TPMS - sagi ciąg dalszy.
Dzisiaj przejechałem z 10-15km i nic się nie wyświetliło. Zdaje się więc, chiński moduł blokuje komunikację z komputerem monitorującym ciśnienie w kołach, podmieniając jego sygnał. Jak dla mnie może być, jakoś nie tęsknię za komunikatami informującymi mnie o ciśnieniu w kołach. Na wiosnę znowu je będę miał. Chyba, że moja teoria okaże się błędna, będę jeździł z ikonką opony, do wymiany.
Kolego, nie dokładnie tak. Jeżeli zmieniamy koła z czujnikami np. na koła bez (bądź nie wpisanych) to komunikat pomarańczowy pojawi się po osiągnięciu 80 km/h i to trzeba przejechać kilka-kilkanaście kilometrów. Oczywiście jest to kasowane kabelkiem.
Natomiast, jeżeli zamontowałeś chiński moduł (u mnie nie ma), to właśnie moduł blokuje komunikację z kabelkiem, wiec trzeba odłączyć chińczyka, następnie wpisać czujniki, i wtedy ponownie przypiąć chińczyka.
Ale to ja już wiem po moich doświadczeniach

Pomarańczowa ikona pojawiła się, zaparkowałem samochód na 30min i już jej nie było. Dlatego czekam na czerwoną.
Toyotą jeżdżę z raz, czasami ze dwa razy w tygodniu, bardziej z obowiązku jej ruszenia i lekkiego przegonienia, niż potrzeby. Na co dzień (czyli co dwa dni...) poruszam się służbowym.
I szczerze, przy tej częstotliwości jeżdżenia, na te trzy czy cztery miesiące pandemii, nie chce mi się chrzanić z wyjmowaniem chińczyka - w garażu co prawda +17st. C, ale plastiki i tak twarde -> duża szansa, że spinki pójdą do kosza. Chińczyka wybebeszę latem w słoneczny dzień i przy filiżance kawy wprowadzę drugi komplet kół.
No chyba, że pandemia puści, wrócę do biura i codziennego jeżdżenia, wtedy zobaczymy.