To masz jakiegoś ciekawego ubezpieczyciela. Też mam auto na raty i nikt ode mnie nie żądał alarmu. Owszem, trzeba wykazać się dwoma zabezpieczeniami, czyli może to być immobiliser i np. blokada kierownicy.
No do tej pory zawsze napotykałem na taki beton, że alarm musi być i już. Przy okazji kupna następnego auta na pewno spróbuję z lokalizatorem GPS, czy inną blokadą.
Chyba, że chodzi o "kopnięcie". Ale tego nie sprawdzę, bo mam hak.
Tak, chodzi o otwieranie nogą, nie z guzika na klapie.
Standardowy "use case": auto stoi zamknięte na parkingu, podchodzisz z zakupami, otwierasz bagażnik machnięciem nogi, auto się odryglowuje, bagażnik otwiera, i jeśli w tym momencie ktoś chwyci za klamkę od drzwi - alarm się włącza.
Po ostatnich zmianach robionych przez ASO ten alarm włącza się z opóźnieniem, czyli powiedzmy jak już zdążę wszystko zapakować i wsiąść za kółko.
Innymi słowy, otwarcie bagażnika gestem (gdy auto jest zamknięte) nie rozbraja alarmu, bo najwyraźniej centralka alarmu nie dostaje żadnej informacji o tym zdarzeniu.
Jedyne wyjście to po otwarciu bagażnika nogą nie dotykać drzwi, potem zamknąć bagażnik, zaryglować z powrotem auto, odczekać 3s i dopiero wtedy ponownie odryglować przez otwarcie drzwi - no kompletny bezsens!
