Podejrzany to Toyota Auris TS Hybrid '16 - jeżdżę po Wrocławiu wyłącznie z klimatyzacją na obiegu zamkniętym, w ostatnim czasie, podczas chłodnych poranków, zdarza się, że Auris sam przełącza obieg na smog z zewnątrz... i nie wiem o co chodzi, to kwestia jakiś ustawień, coś się zepsuło czy samochód po prostu już mnie nie lubi i próbuje podstępnie zabić?
Dodam tylko, że obieg nie przełącza się natychmiast, a dopiero po sporej chwili, gdy samochód jest już w ruchu, najczęściej orientuję się po niesamowitym smrodzie z zewnątrz. Ostatnio jechałem za autobusem, który ruszając spod świateł wyrzucił chmurę toksycznego dymu, a Auris zaczął to wciągać do kabiny, już miałem zamiar się katapultować... Czy ktoś miał podobnie?