Banalne rozwiązanie ?grubego? problemu .....
a tak serio to trochę się dziwie, ze właściciele nowo zakupionych samochodów nie sprawdzają tak banalnej sprawy jak ustawienie świateł. W każdym moim nowym samochodzie światła świeciły jak chciały.....
Nie wiem, czy to tylko o to chodziło. Cały czas jest wyraźna górna linia odcięcia smugi światła, a nie sprawdziłem jeszcze auta na dłuższej nieoświetlonej trasie.
Należałoby też oczekiwać, że ustawienie świateł będzie sprawdzane przy przeglądzie "0", a później przy przeglądach okresowych w serwisie. Wygląda jednak na to, że nie jest to sprawdzane, a to przecież jeden z głównych elementów bezpieczeństwa jazdy. Może jestem naiwny, ale kupując nowe auto zakładam, że producent dotrzyma pewnych standardów. Jeśli mogą przeznaczyć godzinę na mycie i czyszczenie samochodu, to tym bardziej powinni znaleźć 2 minuty na ustawienie świateł.