Z tą mniejszą wartością liczby oktanowej to nie do końca jest tak.
W Europie do oznaczania paliwa używa się skali RON (Research Octane Number). Liczba RON jest wyznaczana przy mniejszym obciążeniu silnika niż liczba MON (Motor Octane Number), przez co to samo paliwo ma większą liczbę oktanową w skali RON, a mniejszą w skali MON. (W niektórych krajach, np. USA, paliwa oznacza się liczbą AKI, która jest średnią arytmetyczną RON i MON).
Jeśli na dystrybutorze jest napisane "benzyna 95 oktanowa", to znaczy, że tyle oktanów ma, ale w skali RON. Wg innej skali może mieć mniej, jednak nie zmienia to faktu, że w instrukcji obsługi auta przeznaczonego na rynek europejski, minimalna zalecana liczba oktanowa jest podana wg norm europejskich, czyli podawana jest liczba RON.
Inna sprawa to "chrzczona" benzyna, która siłą rzeczy będzie miała gorsze parametry niż deklarowane przez sprzedawcę. Ale zakładam, że mówimy o benzynie dobrej jakości.
A wracając do głównego tematu tego wątku - Toyota zaleca benzynę co najmniej 95 oktanową (RON), więc jak zalejesz 98, czy nawet więcej oktanową, to nic złego się nie stanie.
Wyższa liczba oktanowa to mniejsza podatność na spalanie stukowe, jednak to oznacza też mniejszą kaloryczność paliwa. Dla tego samo paliwo 98 oktanowe na pewno nie spowoduje zwiększenia mocy silnika w porównaniu z paliwem 95 oktanowym. Moc osiąganą przez silnik mogą zwiększyć co najwyżej dodatki dodawane do paliwa - np. taki Shell V-Power to benzyna od Orlenu (jak już ktoś wyżej wspomniał) + specjalne dodatki Shella. Jednak warto jeszcze policzyć sobie czy wyższa cena za takie paliwo zwróci ci się w postaci np. odpowiednio zwiększonego zasięgu auta? Spróbować i policzyć na pewno warto.