Obejrzałem te zdjęcia i spać nie mogłem

Współczucia.
Sprzedałem kombi ojca - panowie handlarze zabrali. I teraz szukam kolejnej E11 (ale 5 drzwi). Kilka sztuk już widziałem i do większości nie chciało mi się nawet wsiadać.
Mam kilka refleksji, które może Ci pomogą:
- handlarze biorą prawie wszystko co jeździ - kwestia ceny (ale 4/5 drzwi przedliftowe są bardziej poszukiwane),
- jeśli będziesz myślał o sprzedaży to obejrzyj najpierw kilka sztuk z ogłoszeń, żeby wyrobić sobie pogląd co rzeczywiście jest dostępne w jakiej cenie (teraz więcej jest na olx),
- zwykle wiosną jest więcej ogłoszeń, więc warto poczekać z ostateczną decyzją chociaż 3 miesiące,
- E11 vs. E12 - jeśli nie zależy Ci na klimatyzacji i dodatkowych rozmaitościach, to E11 wyjdzie wg mnie taniej (choć wybór mniejszy),
- zdarzają się egzemplarze niezajechane - mają deklarowane kilkadziesiąt tys. przebiegu i nawet jak dodasz 100 tys ze skręcenia to ten samochód będzie cały czas spójny. Takie samochody miewa np. handlarz z Czerwińska nad Wisłą - nie mówię, że kręcone bo nie chciało mi się tam jeździć, ale zdjęcia które przesyłał trzymały się w miarę kupy. Ceny ogłoszeniowe 7-9 tysięcy.
- na jaką diagnostykę pozwoli Ci sprzedający tego nie wiesz, ale myślę że da się tak dogadać żeby zajrzeć tu i tam (chociażby przez schowek na lewarek).
- tak jak Problem napisał - te kielichy to nie jest typowe miejsca dla każdego egzemplarza E11 - w moich w sumie 3 sztukach było nietknięte z czego dwie jeżdżone po polskiej soli od nowości,
- co do cen napraw jakieś 6 lat temu robiłem nadkola wewnętrzne i zapłaciłem wtedy chyba 600 zł - ale w porównaniu do Twojego problemu to był drobiazg. No i ceny sporo wzrosły. Strzelam, że 3000 to będzie "po taniości".
Z ciekawości - który dokładanie masz rocznik i przedliftowy czy po?
Powodzenia!