Jak montowałeś te osłony to ciężko było powyciągać te wkręty? Używałeś czegoś specjalnego aby je wyjąć czy nie było z nimi problemów?
Osłony są mocowane na jednym kołku i kilku nakrętkach w nadkolu. Ponadto dolna część osłony jest przyklejana taśmą dwustronną do plastikowej nakładki nadkola.
Najniżej położony kołek przed wyjęciem z otworu - wymaga ostrożnego wyciągnięcia rdzenia (ja to robiłem jednym z narzędzi plastikowych do rozbierania tapicerki - takie zestawy są w sieci, przydają się również do wymiany żarówek), tak by go nie urwać.
Pozostałe punkty mocowania osłon to wystające w nadkolu pręty gwintowane (mocujące nadkole), trzeba z nich odkręcić takie plastikowe nakrętki motylkowe.
Przed montażem osłon trzeba dokładnie wymyć nadkola i poczekać aż wyschną. Gromadzi się tam dużo brudu.
Zdjęte kołki i nakrętki oraz miejsca ich mocowania też prawdopodobnie będą brudne, trzeba je przemyć przed montażem.