Ja już jakoś tracę chęci... Ostatnio, jakiś kwartał temu, przy "basach" zaczęło mi coś brzęczeć w drzwiach pasażera i do tej pory nic nie robię, mimo że to max 30 minut - przygotować narzędzia, zdjąć, poprawić, okleić włochatą taśmą, złożyć i posprzątać. Zawsze znajdzie się jakaś wymówka...