Ryzyko niewielkie, na pewno też będzie fajnie świecić, poza tym własna konstrukcja zawsze bardziej cieszy. Jedyne co zasugeruję to wyłącznik.Te moje chińczyki mają dotykowy, przydatne w okresie letnim gdy lampki są rzadziej potrzebne a bywa, że auto długo stoi gdzieś piknikowo z otwartą klapą.