Autor Wątek: Carina E - nietypowa korozja  (Przeczytany 5589 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline marcin

  • Junior Administrator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Carina E - nietypowa korozja
« Odpowiedź #15 dnia: 30 Marca 2020, 13:57:16 »
Jak sądzisz, że tu wystarczy zaspawać tą dziurę to chyba nie masz pojęcia o czym mówisz.

Doskonale wiem o czym mówię mimo że nie jestem dziadkiem już ponad 20 lat przy tym robię. Dzwon jest z blachy 3-4mm nie ma możliwości żeby przegnił, natomiast wygnił element ściany grodziowej z blachy 0,8mm która jest w tym miejscu elementem nadkola...ot wielka sprawa.

Zdecydowanie nie wiesz o czym mówisz a takim podejściem jedynie pokazujesz swoją ignorancję. Górna część kielicha (dzwon - jak to nazywasz) jest z blachy 2mm, której tu (sądząc po niewyraźnych zdjęciach) została może z połowa. Zrobienie tego dobrze to jest gruba blacharka a nie "wspawanie łatki 10x10", bo takie wspawanie łatki się skończy 2x większą dziurą po kolejnej zimie. Dodatkowo wiąże się to z odwierceniem całej górnej części od reszty kielicha, bo między blachami jest rdza, która będzie puchnąć jeśli zasmarujesz ją z wierzchu "barankiem".

Żeby nie być gołosłownym, to tu są zdjęcia z auta, które miało dokładnie taką samą dziurę, którą ktoś w opisywany przez Ciebie sposób zaspawał. Dwa lata później było tak z jednej strony:



A tak z drugiej:








Jestem trochę w kropce w co tak właściwie celować jeśli nie Carina. Japońskie tak gdzieś po 2000 roku nieszczególnie mnie do siebie przekonują. Mam na przykład też Hondę City z 2008 roku - produkcja turecka z dużym udziałem części tajskich - i to jest naprawdę jakiś koszmar. Pozycja za kierownicą czy prowadzenie są tak fatalne, że nie ma po prostu słów na opisanie przepaści, jaka dzieli ten samochód ze starymi Hondami. Jazda autostradą z prędkościami powyżej 120 km/h to nieustanna walka o przetrwanie, ciągła korekcja toru jazdy, a gdy jeszcze wieje boczny wiatr, 100 km/h jest prędkością maksymalną. Miałem nawet BMW E90 330d - w jakimś sensie rozumiem, za co niektórzy tak wielbią BMW, ale ten samochód to tak skrajnie nie moja bajka, że o wiele, wiele lepiej jeździ mi się Cariną, pomimo wielu jej wad i pozornej spartańskości. Carinę chciałem mieć odrobinkę dłużej, najlepiej do czasu aż będzie mnie stać na konkretny nowy samochód, chyba jedyny, którego z nowych cokolwiek pożądam - Subaru Imprezę 1.6, nadal produkcji japońskiej! Niestety z cenami to chyba trochę tam w Subaru odlecieli...

Carina do klepania kilometrów ? Weź się przejedź jakąś Camry, jakąkolwiek, nawet taką 30-letnią. Na trasy (bez gonienia), jeśli ma być w miarę świeże, a jeszcze rozsądnie skonstruowane, wziąłbym Vgen, 2AZ z automatem obojętne z którego roku, byle blacha była w porządku i byle była to wersja EU. Chyba, że ma być tańsze i prostsze, to stoi na OLX IVgen FL, 2.2, chyba nawet manual. Nie oglądałem, po prostu mi wpadła w oko, a chwilę już stoi, więc albo coś z nią jest nie tak albo za dychę janusze szukają 10 lat młodszej. A tą imprezą, której tak pożądasz to się możesz moooocno rozczarować ;)
3VZ.pl



Offline maly v8

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 178
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina E - nietypowa korozja
« Odpowiedź #16 dnia: 30 Marca 2020, 14:57:43 »
Ale co ty pokazujesz, tu ktoś nalepił na chama łatę jak na spodnie robocze, więc o czym mowa. Zobacz jeszcze raz co tam jest dokładnie wygnite a potem pokazuj jakieś swoje złomy. Jeszcze raz mówię trzeba wspawać tylko mały element ściany grodziowej na zakładkę otworowo do wzmocnień, a do reszty blachy ciągiem, a resztę oczyścić i zakonserwować.

Offline marcin

  • Junior Administrator
  • Toyot Spamer
  • ******
  • Wiadomości: 8190
  • Płeć: Mężczyzna
    • 3vz.pl
Odp: Carina E - nietypowa korozja
« Odpowiedź #17 dnia: 30 Marca 2020, 15:28:04 »
Tak, oczywiście masz rację i w pełni się z Tobą zgadzam.
3VZ.pl



Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4000
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina E - nietypowa korozja
« Odpowiedź #18 dnia: 30 Marca 2020, 15:58:57 »
Jeszcze raz mówię trzeba wspawać tylko mały element ściany grodziowej na zakładkę otworowo do wzmocnień, a do reszty blachy ciągiem, a resztę oczyścić i zakonserwować.

Najlepiej użyć do spawania w otworach elektrody bambusowej, a do ciągłego sufitowej, ale jak masz doświadczenie to już to wiesz.  :good:

Offline maly v8

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 178
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina E - nietypowa korozja
« Odpowiedź #19 dnia: 31 Marca 2020, 00:38:55 »
Jeszcze raz mówię trzeba wspawać tylko mały element ściany grodziowej na zakładkę otworowo do wzmocnień, a do reszty blachy ciągiem, a resztę oczyścić i zakonserwować.

Najlepiej użyć do spawania w otworach elektrody bambusowej, a do ciągłego sufitowej, ale jak masz doświadczenie to już to wiesz.  :good:

Z bambusa powiadasz....zasadniczo  nie mam co ci udowadniać, ale  10 lat temu kupiłem taki samochód tylko do uratowania, i syn z sentymentu zrobił taki pokaz slajdów.
https://www.youtube.com/watch?v=4m4CZ5pQUqs
Masz....w starym TT wstawiłem podłogę " w otworach elektrody bambusowej" ,


W 90-tych latach wspawywałem po 1/4 dachu w cygarach C3,o spawaniu "dwa w jeden " nie wspomnę, ćwiary pupy,dachy, musiałem zrobić mistrza  bo szkoliłem uczni,  a ty zgredzie mi ciśniesz jak nie masz o mnie zielonego pojęcia.Szkoda gadać. Już nic w tym temacie nie dodam.

P.S. Do założyciela tematu...wpadnij w  3 godziny ogarniemy, wypijemy ...i tyle w temacie.

Offline dziadek_tadeusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 4000
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Carina E - nietypowa korozja
« Odpowiedź #20 dnia: 31 Marca 2020, 09:36:53 »
Nie wiedziałem, że w Siedlcach są tacy fachowcy, a ja głupi chce zaprowadzić Camry brata do blacharza co powiedział za wstawienie reperaturki i pomalowanie boku cenę jak za Camry w świetnym stanie na allegro, a ty zrobiłbyś za 150 ;)

LPG w tym ałdi też zrobione jak należy, rzucam robienie LPG.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl