Bez obrazy ale Śmieszni jesteście . Tak wygląda efekt posiadania nowego auta. Super Hiper środki. Woskowanie, powłoki , nakładanie ceramiki ...Po 2..3..4 latach a możne i wcześniej będziecie mieli to wszystko poniżej kiszki stolcowej. Przejdzie Wam to kiedy auto nie będzie pachnieć fabryka. Albo gdy bedzie 1 obtarcie lub kolizja . Przyjdzie taki czas że nie będzie Wam się chciało nawet umyć auta na zewnątrz i wyczyścić w środku. Przejdzie Wam to gdy wasz samochód opatrzy się Wam i znudzicie się jego wyglądem. Przejdzie Wam to gdy na horyzoncie pojawi się new generation o "wyjątkowo lepszych parametrach i właściwościach" poparte kampanią reklamową....... i wtedy z przymusu i lenistwa to kupicie marketowe środki czystości. Auto będziecie myć szczotkami na byle jakiej myjni Dowód --- AUTOPSJA 
Amper masz rację, boję się że po przejściu ekscytacji, będę czekał na burzę z deszczem.
W każdym razie, przeżyłem na własnym sercu takie emocje a mianowicie, kupiłem po 6m przygotowań i wyszukiwań Astrę 5 w 2017 roku, auto było cudowne, miało równo rok od 1 rejestracji i 4300km na liczniku (dla chłopaka, który kończył 29lat i zarabiał średnią krajową brutto w 2017r)
Wcześniej jeździłem odpowiednio 4m Audi A6 i sprzedałem (spadek po ojcu) 2lata Fiatem Seicento oraz 3 lata Opel Astrą H kombi, wszystkie auta wcześniej miały nie mniej jak 8lat i powyżej 200tyś km (audi rekord 470tyś) to taka astra 5 roczna z 4tyś km to bajka to ziszczenie najskrytszych marzeń.
końcem lipca 2017 kupiłem tę Astrę w Lidzbarku Warmińskim ~550km od domu, zanim tę decyzję podjąłem zleciłem "sprawdzenie auta" autem cieszyłem się tak jak nowym dokładnie 3 tygodnie (przez ten okres traktowałem je lepiej niż dziecko i małżonkę razem wziętych) to pomiziać to pogłaskać to umówiłem termin na przegląd olejowy (w Aso bo jeszcze gwarancja) to kupiłem felgi na zimę i opony no kurde wsio. Przez te dwa tygodnie spokoju nie dawały mi funkcje lane assist i park assist bo po prostu nie działały, no ale ok jest gwarancja jest bezpiecznie. Finalnie wyszło że układ kierowniczy pochodzi z innej astry z podobnego rocznika, ma inny numer Vin w sterowniku i dlatego nie działa, ale ta inna Astra w CEPIKu miała wpis iż jest kradziona i z tego tytułu wyrejestrowana. po przyjęciu na klatę tych informacji i braku porozumienia polubownego ze sprzedającym czyli we wrześniu 2017 roku czar prysł i przestałem dbać, zrobiłem sobie z auta palarnię, nie pojechałem ani razu przez kolejny rok na myjnie i nie odkurzałem w środku, sprzedałem zimowe koła, odmówiłem w warsztacie detailingowym termin no najprościej mówiąc złapałem motoryzacyjnego dołka.
Po prawie 3 latach batalii sądowych, policyjnych i z pomocą prokuratury oraz ze wsparciem ze strony GeneralMotors Polska i Wawrosz Sp. z o.o. Salon Opla Gliwice, odebrałem swoje 70 tyś, które mu zapłaciłem i podjąłem trudną do zaakceptowania przez moje środowisko (rodzina i znajomi) decyzję że tym razem kupię samochód nowy, najbezpieczniejszy w rankingach i najsolidniej wykonany wg raportów europejskich. W moich staraniach o nowy samochód (nowy z salonu) kibicują mi moja żona i ojciec bo oni wiedzą co przeżyłem, jak głowa była obciążona przez ten okres.
Dlatego teraz, jeśli nie wyjdą żadne "chocki klocki" z nowym autem (zakładam że salon kradzionych części nie montuje). To będę chuchał i dmuchał, mył co weekend, sprzątał i odkurzał, ba wstępnie wyceniam oklejenie dachu i lusterek, na czarny błyszczący, szukam już 18' z pakietu VIP by wrzucić na letnie a seryjne 17 zostawić na zimę, umówiłem już detailera na wakacje, a z alli idą do mnie breloczki, futerały, siatka do bagażnika, żarówki led do wnętrza i nawet takie małe plastikowe "pierdolniki" do pomocy przy zdejmowaniu plastików w aucie.
Więc rozumiem Ampera i rozumiem też was chłopaki,
A tu ku przestrodze
poniżej ogłoszenie mojej Astry, jest wystawione ponownie przez sprzedawcę, który jest oszustem i nadal nie pisze prawdy
Astra 5 ST 1,4 150 Innovation 2016'Auto stoi na tablicach rejestracyjnych OK 85699
i ma VIN: W0LBE8ECXG8091302
Nie kupujcie, i jeśli ktoś kiedyś was zapyta o ten samochód, odradźcie.