Panowie ,cytujecie tylko wybrany fragment instrukcji.W instrukcji jest napisane, że Toyota "rekomenduje" toyotowski genuine oil motor ow16 {lub 0w20} itd., ale dalej jest wyrażnie napisane, że można używać innych olejów np. 0w20 czy 5 w30.
Sugerowanie czy rekomendowanie oleju np. 0w16 związane z "ekologią"!!!!!! nie jest "nakazem" ani zakazem innych i to stoi jak byk w instrukcji.
Ja sugeruję ponownie by sie zastanowić do czego służy olej, i w jakich warunkach on pracuje {w różnych, czasem skrajnie przecież} i wtedy każdy kierowca będzie mógł podjąć racjonalną decyzję na podstawie "warunków użytkowania pojazdu,klimatu,pory roku itp. Bo jak ktoś mi powie, że np. dany producent rekomenduje {albo nakazuje, jak niektórzy wnoszą}
dane opony uniwersalne jako najlepsze, to ja powiem, że latem wybiorę letnie a zimą zimowe.
Wracając do podwyższonego poziomu oleju ponad miarę w trakcie użytkowania trzeba sie zastanowić, jakie mamy obecnie trendy {albo przymus} w konstruowaniu silnikow czyli {"normy Euro wciąż w górę, spalanie mam byc coraz mniejsze, emisja CO2 obarczona karami} i każdy producent musi sobie z tym poradzić i jakos sobie radzi, downsizing,3 cylindry, hybrydy itp.
Robimy i projektujemy silnik, który ma mało palić.
"Rozszerzalność termiczna " czyli wracamy do podstaw.
Szyny kolejowe latem z dużymi przerwami między szynami, zimą stal sie kurczy i przerwy maleją.Jeśli latem włożymy dopasowaną do danej szczeliny uszczelkę, to zimą jej nie wyciągniemy, ale jeśli już to z jakim wysilkiem i oporem.Jeśli w przerwę między szynami zimą włożymy dopasowaną uszczelkę, to latem będzie i tak "ziała" duża przerwa a uszczelka nie bedzie już dopasowana.
Przy projektowaniu silnika "oszczednego" konstruktor musi postawić na małe opory, tarcie podczas ekspolatacji czyli małe tarcie między tłokiem a cylindrem silnika rozgrzanego, to gdy mamy do czynienia z silnikiem zimnym, mamy większy luz między tłokami a cylindrami,, bo przecież pierscienie nie są z plasteliny i nie zniwelują "większej przerwy".I dlatego pewnie wiecej benzyny dostaje sie do oleju.
Gdyby konstruowano silnik z myślą, że nawet zimny nie ma prawa "popuszczać" benzyny do oleju, to podczas pracy silnika rozgrzanego wzrastały by opory miedzy tłokami i cylindrami ze względu na rozszerzalność termiczną co by skutkowało większym spalaniem napedzanego pojazdu.
Dlatego moim wyłącznie zdaniem podwyższony poziom oleju {domieszka benzyny} wynika z przyjętego założenia {male spalanie, czyli male tarcie, male opory pracujacego silnika} już na etapie wstępnym projektowania.
Oczywiście jest to tylko moja subiektywne wytlumaczenie danego zjawiska, bo mogą być także inne uwarunkowania.