----- Spanikowany Waszym " fałszywym alarmem" pojechałem do serwisu Toyoty, miałem ok 2-3 mm ponad stan, a był to okres zimowy - W sumie nie potrzebnie - Odciągnęli mi do stanu na bagnecie do 3/4 oleju.
Taki stan utrzymuje się do teraz - nawet ubyło troszkę. A i kolor oleju nie jest jak miód.
Pisze to dlatego (nie obrażając nikogo) wynika to z Waszej nie właściwej eksploatacji Hybrydy. Ten napęd wymaga przejechania dziennie co najmniej kilkudziesięciu km . I kocha on tryb Ready- non stop
Fakt - problem trochę narasta w ujemnych temperaturach przy małych i średnich przebiegach
Proszę zwrócić uwagę na stosunek EV , pewnie będzie on wynosić ponad 50 % . Dla niedowiarków mogę przesłać zdjęcie z bagnetu po 1400 km od :odciągnięcia
P.s Zapach benzyny jest lekko wyczuwalny.
Toyota powinna o tym informowac swoich klientow przed zakupem auta. Wyedy bym sie na pewno nie zdecydowal na hybryde.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Fakt, powinni to napisać w instrukcji, że takie zjawisko może nastąpić, ale nie jest to problem hybryd tylko ogólny problem współczesnych konstrukcji silników. Po prostu fizyki nie oszukasz, a eko normy w to zjawisko kumulują (EGR, GPF czy DPF itd.).
Obecnie oleje mają nieco inny skład i podobno (nie jestem specjalistą w tej dziedzinie) potrafią odseparować paliwo od oleju, szczególnie odporne są te oleje o niższej lepkości.
Dlatego tak jak już parę razy pisałem, jedyną odpowiedzią na pytanie czy to zjawisko działa negatywnie na żywotność silnika jest analiza oleju. Jeżeli wyjdzie znaczny spadek lepkości oraz duża ilość pierwiastków metalicznych to znaczy, że olej nie daje rady. Oczywiście znaczenie ma tu również przebieg na danym oleju dlatego najlepiej zrobić to przy wymianie oleju.
Producenci olejów piszą wprost np. dla 0W16/20, max interwał to 15k km lub 7k km w trudnych warunkach eksploatacji.
Możecie albo wierzyć Toyocie na słowo, albo wojować bez żadnych argumentów, albo oprzeć się na konkretnych dowodach.