Autor Wątek: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?  (Przeczytany 111543 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pawelll

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 386
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #60 dnia: 05 Lipca 2020, 22:15:12 »
Przyznam że mnie nie przekonałeś. Robię rocznie 40 kkm w większości trasy w różnych miejscach Polski. I gdyby nie to, że jestem de facto zmuszony do wymian (wynajem długoterminowy) poważnie być rozważał jazdę na wielosezonowych.
Kilka razy miałem już sytuacje (np. gwałtowne ocieplenie w marcu albo atak zimy w końcu października) w których opony sezonowe sprawiły mi spory problem. Myślę, że większy niż ewentualne drobne niedopasowanie opony wielosezonowej w ekstremalnej zimie czy lecie.
W przypadku taksówki w dużym mieście (nawet w Białymstoku (przykład "zimnego" miasta) raczej trudno mówić o ekstremalnie trudnych warunkach drogowych.

W każdym razie żona jeździ od kilku lat na wielosezonowych (ok. 10kkm, duże miasto)
Corolla TS HEV 2.0 Executive

Offline YogiBabo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1460
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: E18_Prestige_MS
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #61 dnia: 05 Lipca 2020, 22:27:51 »
No i pytanie - ilu kierowców z naszego forum, jeżdżących na całorocznych oponach odwiedza warsztat 2x w roku i wyważa te opony?
No dobra - niech będzie raz do roku
ja. każdorazowo na przeglądzie co 15 tys. (raz do roku) wyważam koła
E18_Prestige_MultidriveS

Offline Amper

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 785
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #62 dnia: 05 Lipca 2020, 22:28:46 »
To są moje osobiste i  zawodowe opinie. Z którymi można się zgodzić lub nie. Bez urazy Białystok nie jest dużym miastem to mała miejscowość  . Fakt Że w zimie jest tam zimno. Ciekawy jest fakt ile sezonów wytrzymują  te wielosezonowe przy dużych przebiegach . Bo tu jest klucz zagadki co  wybrać.

pireus

  • Gość
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #63 dnia: 05 Lipca 2020, 22:49:28 »
A z jakiego powodu w dużym mieście jakim jest Warszawa mam używać opony klasyczne  a nie wielosezonowe ? Tak jak napisał kolega :o
w dużym mieście raczej trudno mówić o ekstremalnie trudnych warunkach drogowych.
Podobnie jak nie widzę powodu żeby to robić jeżdżąc trasą szybkiego ruchu codziennie ok. 130 km z predkością do 120km/h. Poniewaz tak jak napisał kolega
Kilka razy miałem już sytuacje (np. gwałtowne ocieplenie w marcu albo atak zimy w końcu października) w których opony sezonowe sprawiły mi spory problem. Myślę, że większy niż ewentualne drobne niedopasowanie opony wielosezonowej w ekstremalnej zimie czy lecie.

Offline wściekła mysz

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 437
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #64 dnia: 06 Lipca 2020, 09:11:12 »
drobne niedopasowanie opony wielosezonowej w ekstremalnej zimie czy lecie
Dla mnie nie jest to takie drobne niedopasowanie. Fakt, że różne samochody, ale w przypadku lata (a zwłaszcza takiego ekstremalnego) zauważam większe problemy z hamowaniem na wielosezonówkach. I tak jak wcześniej wspominałem, bardziej odczuwam to na Goodyearach 4Seasons, mniej na Michelinach CC.
I jeszcze jedna sprawa, ważna dla wyjeżdzających za granicę listopad-kwiecień (ważna dla wszystkich, ale w ich przypadku najbardziej znacząca), wielosezonówkę należy wymienić przy bieżniku 4mm.

Offline mechu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5251
  • Płeć: Mężczyzna
    • Meszyński Car Audio
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #65 dnia: 06 Lipca 2020, 11:16:58 »
Może kolega nie zrozumiał albo ja coś pokręciłem. Zatem wyjaśniam.
1 E16 odebrałem w grudniu 2013 i kupiłem zimówki koszt 1200 zł ( takie były wtedy ceny)
2. Fabryczne Michelin wytrzymały 3 lata a dokładnie  85.000 km. Kupiłem letnie za 1400.

Koszt 2600 zł +koszty dodatkowe u Wulkanizatora.

Ale za te fabryczne opony tez zaplaciles tyle ze z samochdem :)

Domyślam się zatem że auto jest eksploatowane w niewielkiej miejscowości A Pan używa go do pracy , sklepu , lub raz w roku na jakieś Wakacje w Polsce.
prawie 5milionowa aglomeracja, jazda nie raz ostra po mieście, na wakacje mam inne auto, auostradą czasem szybko jadę.

w systemie start i stop. W Bardzo dużych miastach Warszawa czy Kraków itp. taki cykl ma miejsce praktycznie co 100, 300 , 400  metrów.  taka opona wielosezonowa przy intensywnej eksploatacji w takich warunkach i w takich miastach nie przeżyje więcej niż 2 sezony a być może 3 na zasadzie "latoś tego roku było zimne i deszczowe."
Mogę pokazac zdięcia opon od żony po 2 latach - wg mnie sa w stanie bdb.

Czas na podsumowanie:
1. Jeździsz mało mieszkasz w klimacie gdzie prawdziwy śnieg jest rzadkością i masz daleko od gór i nie jeździsz na nartach - bezapelacyjnie wielosezonowe.
Mam blisko do gór, jak jest snieg to oczywiście jadę na narty - jeżdzę na wielosezonówkach - widzisz - to nie jest takie proste.

Offline Casperos

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 362
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #66 dnia: 06 Lipca 2020, 11:27:21 »
A tak apropo opon Falken ziex, które mamy w naszych, wczoraj 30st na dworze i test hamowania i łosia (50km/h) strasznie piszczały jeszcze przed ESP - mocno musiały pracować

wielosezony zakładam że zachowały by się wczoraj wręcz tak samo jak nie ciut słabiej.
Spali tyle ile wlejesz...
------------------------------------------------------------------
Corolla TS 2.0HSD Comfort + Style + Tech + Connect

Offline dempsej

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 107
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #67 dnia: 06 Lipca 2020, 11:31:32 »
Jestem z tych dynamiczniejszych kierowców, którzy nie boją się zakrętów ;)
Przy zimach takich jak ostatnio w poprzednim samochodzie (Suzuki Grand Vitara II) jeździłem na Michelinach CrossClimate.
W lato na suchym czy na mokrym trzymały bardzo dobrze, powiedziałbym nawet że lepiej niż na letnich, również Michelinach, przeznaczonych dla SUV.
W zimie przy zachowaniu zdrowego rozsądku również nie sprawiały problemów, aczkolwiek nie były tak dobre jak dedykowane zimówki, głównie pod względem hamowania (GV ma sporą masę, 1600kg+) - to na śniegu, bo na mokrym były nadal super.

OK, GV ma stały napęd na cztery koła, niemniej i napęd jeżeli nie ma go jak przenieść na nawierzchnię.

Tutaj video ode mnie, dzień szklanki posypanej śniegiem, stałem 40 minut w korku, bo samochody miały problem z podjazdem na wiadukt, niektóre ześlizgywały się na zablokowanych kołach w dół - Micheliny dały radę nawet nie migając kontrolą trakcji. Pod koniec klipu widać jak było cholernie ślisko (słychać chrobotanie ABSu):

https://www.youtube.com/watch?v=bq15m0CeU8I

W Corolli z racji napędu na przód (i nowych opon letnich) ciągle zastanawiam się w którą stronę iść - czy drugi komplet kół z zimówkami czy jednak wielosezonowe. Mam jeszcze ze 2 miesiące na zastanowienie ;)


Offline przemGoku

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 381
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla 2.0 TS
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #68 dnia: 31 Lipca 2022, 09:58:50 »
Po dłuższym (bądź nie) zastanowieniu postanowiłem zmienić Falkeny Ziex, na których moja Toyota wyjechała z salonu, na Michelin Crossclimate 2. Przed zakupem czytałem różne opinie, m.in. w tym wątku, mniej lub bardziej wiarygodne testy, przeprowadzane przez przeciwników, jak również zwolenników opon wielosezonowych. Są to moje pierwsze opony całoroczne, odkąd sam decyduję, co w samochodach, którymi jeżdżę ma kontakt z jezdnią. Przyznaję, że gumy Michelin nie były moim pierwszym wyborem. Długo zastanawiałem się nad Nokianami Seasonproof, które wypadały dosyć dobrze w testach, a jednakże były nieco tańsze. Jednak, jak to często bywa o wyborze zdecydował przypadek. Z Nokianów, jako marki byłem dotychczas zadowolony. Wcześniej posiadałem zimówki tej marki i szczerze mówiąc nigdy mnie nie zawiodły. Uznałem więc, że jeśli jest coś sprawdzone, to warto pójść w tę stronę. Zależało mi na tym, żeby opony były produkcji fińskiej, a nie rosyjskiej. Patrząc przez pryzmat doświadczenia, fińskie były wykonane zdecydowanie lepiej od ich rosyjskich odpowiedników. Skoro już miałem wybrany model, postanowiłem obdzwonić kilka hurtowni, celem kupna. Niestety, a może stety, we wszystkich hurtowniach wielosezonówki Nokiana były jedynie produkcji rosyjskiej. Nie to nie. Kupiłem Michelin.
Na oponach Crossclimate przejechałem dotychczas około 600km. Niby niewiele, ale w zasadzie już mogłem wyrobić sobie na ich temat jakąś opinię. Poza śniegiem i mrozem, z racji pory roku, miałem możliwość przetestowania ich we wszystkich interesujących mnie warunkach, od upałów po burze.
Moim zdaniem nie są znacznie głośniejsze od letnich Falkenów. O ile w mieście różnica może być nieodczuwalna, z racji niewielkich prędkości, tak na autostradzie, jadąc z prędkością około 120km/h można było swobodnie rozmawiać, czy też słuchać radia. Dobrze trzymają drogi, nie zauważyłem pogorszenia przyczepności w stosunku do poprzednich opon letnich. Zapewne zużycie będzie szybsze, ale po 600km przebiegu nie jest to o tyle zauważalne, żebym się bardziej rozpisał.
Znaczna różnica była natomiast przy odprowadzaniu wody i to na korzyść Crossclimate. Dwa dni temu wracając z Jury przytrafiła mi się po drodze burza. Michelin dawał radę, moim zdaniem poradził sobie znacznie lepiej niż Falken w takich samych warunkach. Mówimy oczywiście o jeździe z prędkościami dostosowanymi do panującej aury. Opony sprawnie pozbywały się nadmiaru wody, dzięki czemu samochód prowadził się niezwykle pewnie.
Nawet wjazd na trasie przy większej prędkości w stojącą wodę, której nie niestety nie miałem szans odpowiednio wcześniej zobaczyć, nie sprawił Michelinom większych problemów. Analogiczna sytuacja w przypadku Falkenów skończyła się chwilową utratą przyczepności. Uprzedzając (ewentualne) komentarze, nie należę do osób, które odruchowo wciskają w takich sytuacjach hamulec, więc utrata przyczepności nie wynikała z tego, że mogłem dać się ponieść emocjom.
Po dystansie, który udało mi się dotychczas na tych oponach pokonać, a który każdego dnia zwiększa się, mogę szczerze napisać, że jestem zadowolony z zakupu.
Nie jestem sprzedawcą opon, ani tym bardziej nikt nie płaci za reklamowanie, takiej czy innej firmy. Mój komentarz wynika z subiektywnej oceny, popartej osobistym doświadczeniem.
Dotychczas, a jeżdżę już ponad 20 lat, unikałem opon wielosezonowych, uznając, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Wychodzi więc na to, że albo przez te wszystkie lata byłem w błędzie, albo po prostu technika poszła naprzód i producenci opon są w stanie sprostać wyzwaniom, które się przed nimi stawia, znacznie lepiej niż to było do tej pory.
Kończę już ten przydługi post, który pewnie zaktualizuję po sezonie zimowym.
Corolla 2.0 TS Hybrid Comfort Style + Tech

Offline bardos.1979

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1564
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Mazda CX-30 2.0
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #69 dnia: 31 Lipca 2022, 10:16:49 »
Opinia na temat wielosezonówek bez przetestowaniu na śniegu to żadna opinia i żadne testowanie.
Dodatkowo porównanie nowych opon z tymi już zużytymi zawsze wypadnie na ogromną korzyść dla nowych.
Dodatkowo każde nowe wielosezonówki będą poprawne na suchym i mokrym i być może akceptowalnie na śniegu.
Gorzej jak bieżnika ubędzie i na śniegu już mogą być niebezpieczne mimo że bieżnika będzie jeszcze sporo np. 4mm i wtedy będzie dylemat co robić przed zimą bo na zimę będą słabe a na wiosne lato i jesień można by jeszcze objeździć.

PS
No i dodatkowo zależy gdzie będą eksploatowane.
Znam opinię gościa co jeździ w terenie lekko górskim koło Nowego Sącza/
Zawsze jeździł na różnych zimówkach w zimie.
Wkońcu zaryzykował i założył wielosezonowe z górnej półki Goodyear Vector 4Seasons Gen-3 z których początkowo był bardzo zadowolony.
Ale jak spadło dużo śniegu to nie mógł z garażu wyjechać bo miał sporą górkę ale na zimówkach nigdy nie miał problemu wyjechać.
Załamany pojechał zmienić na zimową Dębice i odrazu wyjazd z garażu znów nie był problemem a całoroczne ogłosił do sprzedania.

« Ostatnia zmiana: 31 Lipca 2022, 10:25:39 wysłana przez bardos.1979 »
Mazda CX-30 2.0 SKYACTIV MHEV 186KM 6AT HIKARI

Offline przemGoku

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 381
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla 2.0 TS
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #70 dnia: 31 Lipca 2022, 10:48:29 »
Dodatkowo porównanie nowych opon z tymi już zużytymi zawsze wypadnie na ogromną korzyść dla nowych.
Jestem pod wrażeniem, skoro dla Ciebie opony mające 1k przebiegu to opony zużyte, a te 600km są nowe. Jak dla mnie obie opony są oponami nowymi. A skoro założyłem opony wielosezonowe, to "testuje" się je przez cały rok, nie tylko w zimę. Tak mi się przynajmniej wydaje, ale oczywiście możesz mieć inne zdanie. Nie mieszkam w górach, a śnieg leżący dłużej niż kilka dni na jezdni ostatni raz widziałem, jak byłem dzieckiem, czyli bardzo dawno temu. Jak napisałem na końcu, mój wpis będzie poszerzony o doświadczenia z jazdy w warunkach zimowych, jeśli kiedykolwiek takie nastąpią, a do tego czasu pewnie będą miały już nalatane minimum 10k. Zastanawiam się tylko, czy wtedy będą wg Twojej definicji jeszcze zużyte, czy już kompletnie nieprzydatne do użytkowania?
Corolla 2.0 TS Hybrid Comfort Style + Tech

Offline czarmi

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 614
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla2.0GR HB
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #71 dnia: 31 Lipca 2022, 11:20:23 »
przemGoku - zgadzam się z Tobą w zupełności. Sam użytkuję w swojej (póki co) Maździe 3 BM opony wielosezonowe od równo 4 lat. Są to opony VREDESTEIN Quatrac 5 215/45 R18. Na chwilę obecną na pewno nie wrócę już do opon sezonowych (letnich i zimowych), bo wielosezonowe spełniają moje oczekiwania. 90% moich jazd to Warszawa i jej okolice i nawet jak w zimie jest śnieg, to nie ma problemu. Wszystko pewnie zależy od tego w jaki sposób i gdzie użytkuje się swoje auto, a obecnie producenci opon wielosezonowych (przede wszystkim ci czołowi) dokonali znacznego postępu technologicznego w tym zakresie.
Corolla 2.0 HB GR Sport Dynamic, 2RZ, 2023r.

Offline bardos.1979

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1564
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Mazda CX-30 2.0
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #72 dnia: 31 Lipca 2022, 11:27:49 »
A to ok. Niedoczytałem że zmieniłeś nowe Falkeny na nowe Micheliny. W sumie z Twojej wypowiedzi nie wynikało że były nowe bo nie napisałeś kiedy Corolla wyjechała z salonu.
Nie jestem przeciwnikiem opon wielosezonowych ale myślę że zależy gdzie będą eksploatowane bo jak twierdzisz nie jeździsz wcale na śniegu to i na letnich mógł byś jeździc.
Ale mi się wydaje że przyjdzie taki czas że i na śniegu będziesz musiał jeździć i to zimowe warunki dopiero będą prawdziwym testem, bo to w zimie na śliskim asfalcie może braknąć metra do wyhamowania a nie w lecie.

Mazda CX-30 2.0 SKYACTIV MHEV 186KM 6AT HIKARI

Offline Krisman

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 11050
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: HTH
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #73 dnia: 31 Lipca 2022, 11:52:12 »
Duże różnice między oponami sezonowymi a wielosezonowymi wychodzą o dziwo nie zimą a latem. To tu ze względu na duże temperatury, skład mieszanki i inną w większości budowę bieżnika,  a co za tym idzie,  powierzchnię styku z drogą wychodzi różnica w prowadzeniu i zużyciu. Błędne jest patrzenie na te opony przez pryzmat zimy. To latem jeździ się bardziej agresywnie,  ruch jest większy a co za tym idzie rośnie drastycznie ilość wypadków.
Opony wielosezonowe są zdecydowanie najlepsze w okresach przejściowych i dobre lub wystarczająco dobre w pozostałych.
Inna sprawa to oszczędność na którą się niektórzy powołują.  Opony All zużywają się szybciej, też wymagają okresowej pielęgnacji, są z zasady droższe w danej marce, a wyważenia też potrzebują, tak jak  w sezonowych podczas ich zmiany.
Kij ma dwa końce.
Całkiem rozsądny film:
https://youtu.be/Uc-yDU9T36A


Wysłane z mojego SM-A528B przy użyciu Tapatalka

Zmiany, zmiany ,zmiany...;)

Offline przemGoku

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 381
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Corolla 2.0 TS
Odp: Opony wielosezonowe? Wasze doświadczenia?
« Odpowiedź #74 dnia: 31 Lipca 2022, 12:46:51 »
A to ok. Niedoczytałem że zmieniłeś nowe Falkeny na nowe Micheliny. W sumie z Twojej wypowiedzi nie wynikało że były nowe bo nie napisałeś kiedy Corolla wyjechała z salonu.
Nie jestem przeciwnikiem opon wielosezonowych ale myślę że zależy gdzie będą eksploatowane bo jak twierdzisz nie jeździsz wcale na śniegu to i na letnich mógł byś jeździc.
Ale mi się wydaje że przyjdzie taki czas że i na śniegu będziesz musiał jeździć i to zimowe warunki dopiero będą prawdziwym testem, bo to w zimie na śliskim asfalcie może braknąć metra do wyhamowania a nie w lecie.
Mój błąd, bo w sumie to, że jestem tu nowy nie powinno z góry oznaczać, że Toyotę mam od niedawna :D Co do śniegu, to jak najbardziej jeżdżę po śniegu, tylko, że w ostatnich latach było tego śniegu jak na lekarstwo, stąd też może wynikało to, że przychylniej spojrzałem w stronę opon wielosezonowych. Jak tylko spadnie śnieg postaram się podzielić wrażeniami z jazdy, chociaż obawiam się, że na Śląsku tego śniegu nie będzie na tyle, by to było jakoś miarodajne. Z drugiej strony zakup hybrydy, a następnie opon wielosezonowych wynika z mojego obecnego stylu jazdy, który, szczerze mówiąc, bardzo mało niszczy opony. Zimowe Nokiany po 8 latach nie noszą na sobie zbytnich śladów użytkowania. A Micheliny, które były na lato, musiałem wymienić bo zwyczajnie na świecie sparciały, chociaż bieżnik w dalszym ciągu mieściłem się w normie.
Corolla 2.0 TS Hybrid Comfort Style + Tech


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl