A ja dziś rano trafiłem na gamonia w nowej hybrydzie 4x4 który zablokował mi wyjazd z parkingu
bo nie mógł podjechać pod lekką oblodzoną i trochę przysypaną lekkim śniegiem górkę wjeżdżał do 3/4 górki ,pomielił kołami i
cofka w dół
Próbował sierota 4x podjechać podjechać i w końcu się wycofał abym mógł wyjechać

bo już mnie szlag trafiał
Nie napęd decyduje a kierowca : jak kierowca d...a to i nawet 8x4 nie pomożeJeżeli kupujecie hybrydę 4X4 po to tylko by :
- nie mielić kółkami przy starcie na światłach
- wyjechać ze śniegu z parkingu lub na ulicy
to naprawdę "gratuluję" lepiej byłoby kupić za 10 tys jakiś stary samochód bez tych gadżetów i elektronicznych wspomagaczy i trochę pojeżdzić w zimie lub zapisać się na jakiś kurs doszkalający ( kiedyś takie kursy robiła Toyota)
Ja pomykam cały czas na letnich oponkach w ravce4 w manualu i w mieście wyjeżdżam z każdego śniegu
i nie mielę kołami pod światłami nawet jak jest ślisko tylko trzeba wiedzieć jak się do tego "zabrać".
Do lasu offroadowo i po kartofliskach i "po słoiki" nie jeżdżę, na drogach gruntowych nie mam problemu
a jak będę jechał w "prawdziwe" góry ( a nie "zakopianką" ) to i tak założę łańcuchy
Wg mnie hybryda z pseudonapędem na 4 kółka to czysty marketing i utrzymanie renomy marki
ale to tylko moje prywatne zdanie