Skoro to wątek o wrażeniach..
Zima wraca. Zrobiłem kolejny zimowy test mojej RAVki. Wdrapałem się na Przełęcz Gromadzką nad Obidzą (pasmo Eliaszówki w Beskidzie Sądeckim), to na wysokości około 1000m. Kto wie gdzie to jest, to zna jaki tam hardkorowy podjazd. Fakt, że jakiś traktorek odpłużył zaspy ale drapałem się w świeżym, słabo uklepanym śniegu, zero posypki czy podobnych, a nachylenia do 25%. Niepokój trochę był ale szybko mijał. O w mordę jak to ciężkie bydlę się wdrapuje

, szczena mi opadała, fun jak cholera i tylko sam do siebie ryczałem o k..wa!. Piszczy elektryką, klika przekaźnikami i lampkami jak robocop i wjeżdża tam gdzie rozum nakazuje, że to niemożliwe. Podniecam się, fakt to moje pierwsze auto z napędem na 4 koła, więc ktoś może lekko się uśmiechnie. Ale oprócz tych 4 kół to jednak elektronika robi swoje. Jak dla mnie - rewelacja.

Trudniej było potem zjechać z tych ujeb*w.
