Byliśmy wczoraj z żonką po autko, a że Pani miała klienta mieliśmy chwile żeby go dokładnie oglądnąć.
No i.... Znaleźliśmy milimetrowy odprysk na karoserii. Na początku Pani w ASO bagatelizowała, że to pewnie niedoczyszczone, zawołała kolege i po dłuższej naradzie przyznali racje.
Koniec końców obiecali że zrobią tak, żeby tego nie było widać... Dzisiaj ide znowu po odbiór....
I w zasadzie takie pytanie co można w zamian od nich negocjować?