Ciekawe, że ten wątek homologacji tak często się ostatnio pojawia, tzn. wspominany jest praktycznie za każdym razem w kontekście doboru opon, ale też w salonie mi mówili (i tak piszą użytkownicy forum), że np. montaż haka to po rejestracji, "bo homologacja" (co w sumie jest bez sensu, bo trzeba jechać na dodatkowy przegląd i kolejny raz do urzędu żeby wbili do dowodu) albo montaż ledowych żarówek - "lepiej nie, bo ubezpieczenie". Czy ktoś z Was zna faktycznie takie przypadki, że np. ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania albo producent odmówił naprawy auta, bo opony były w innym rozmiarze niż homologowane?
O ile mi wiadomo, to nie ma w polskim prawie takiej regulacji, która zabrania stosowania alternatywnych rozmiarów kół. Nie ma informacji o rozmiarze kól w dowodzie rejestracyjnym, tak ja ma to na przykład miejsce w Niemczech albo Szwecji. Jakby tak było to samochody terenowe mogłyby się poruszać na swoich 35-cio calowych kołach tylko w terenie, a tak to na drogach publicznych laweta (no chyba, że faktycznie nie powinno i robią to nielegalnie). Jak pojadę do wulkanizatora i spytam o np. większe koła, to nie będzie studiował homologacji, tylko przeliczy jakie gumy pasują. Dostaliście w ogóle dokument homologacji do swoich samochodów?
Żeby było jasne - nie uważam, że można sobie założyć do RAV4 185/70 i jest spoko, bo jest "tanio i dobrze", ale tak ja pytał wcześniej nessip (235/55/18), powinno być ok. Swoją drogą, to trochę dziwne, że do takiego dużego samochodu o mocy 200+ KM producent zakłada stosunkowo wąskie opony - za pewne dzięki temu spalanie się obniża, ale czy nie byłoby bezpieczniej na nieco szerszych?