silnik jest "raczej" kompletny
OK, może nie wiele widziałem silników toyoty, ale wydaje mi się, że jakaś stabilizacja obrotów musi być. Albo przynajmniej jakiś mechanizm do zmniejszania ich w trakcie rozgrzewania silnika. Powiedz, czy te obroty spadają skokowo czy płynnie?
Sprawdziłem w EPC, że elementy 88031 i 88691 występują w wersji z klimą i służą do podwyższania prędkości biegu jałowego, gdy ją załączysz. Dlatego może tych części nie być. Niestety ze schematów w EPC nic wiecej nie da sięwyczytać. Intryguje mnie jeszcze część 22230 na rysunku 2211. Jest to jakiś zawór powietrza, ale jakiego i dlaczego jest pod przepustnicą, tego nie rozumiem? :?
Ogólne rady jakie mogędać to posprawdzanie wszystkich przewodów podciśnieniowych w silniku (myślę, że u ciebie obroty są stabilizowane podciśnieniem z kolektora). Twoja starleta swój wiek ma, a w cinquecento po pewnym czasie, właśnie nieszczelne gumowe przewody podciśnieniowe sprawiały 90% kłopotów z gaźnikiem i obrotami. I co ciekawe najczęściej nie było widać gołym okiem aby takie przewody były jakoś poważnie uszkodzone. Co prawda polska guma to nie japońska, ale sprawdzić nie zaszkodzi.