Witajcie
No i rozebrałem przepustnice i to ssanie. Dołączam kilka fotek jak to wygląda. Kiepskiej jakości ale nie mam cyfrówki i były robione komórką.
Pierwsze i drugie to widok na zawór ssania po zdjęciu zagłuszki na 3 śrubki z boku.
Kolejny to widok połączenia przepustnicy z ssaniem.
1 - Kanał przepływu cieczy chłodzącej !!! UWAGA NA ORING USZCZELNIAJĄCY TO POŁĄCZENIE !!! (kierunek przepływu: ukośną rurką przez ssanie, do obudowy przepustnicy i z niej wylot przez pionową rurkę) Termostat nie ma kontaktu z wodą i jest ogrzewany tylko ciepłem z płynu chłodniczego
2 - Wlot powietrza do ssania (można powiedzieć, że to powietrze omija przepustnice i wlatuje odrazu do ssania).
3 - Wylot powietrza przez zawór ssania prosto do kolektora ssącego
Cały pic polega na tym, że jak ssanie sięnagrzewa to termostat sięwydłuża i grzybek zaworka stopniowo przymyka dopływ powietrza które przez niego przepływa.
:?: Pytanie czy jak sięrozgrzeje całkowicie to powinien całkowicie zamknąć dopływ powietrza i przy jakiej temperaturze.
Bo jak mój ugotowałem to zamknął siędopiero jak sięzaczęła woda gotować ale i tak nie był idealnie szczelny (powietrze miało szczelinkę). Owszem w trakcie gotowania zamykał sięstopniowo ale wg mnie powinien sie zamknąć o wiele szybciej.
Niestety rozebranie zaworka nie udało siętzn. odkręcenie nakrętki regulacyjnej ponieważ brak mi odpowiedniego klucza a dorabiane z starych nasadowych i rurek ne zdało rezultatu ponieważ ta cholera jest tak zapieczona, że odkręcenie tego bez odpowiednio ukształtowanego klucza graniczy z cudem. Dotego (na zdjęciu tego nie widać) te dwa nacięcia w które wchodzi klucz nie są proste tylko ukośne. Ten klucz musi mieć bardzo mocne te "wąsy" bo jak dorabiałem sam to sięzaraz urywały.
Na rysunku widać o co mi chodzi i jak powinien być ukształtowany klucz. (mniejwiecej)

Udało mi sięza to dokręcić tą nakrętke (jak nie szło odkręcić to próbowałem dokręcić) o jakieś ok. 5-6 mm. Nie wiem czy to coś pomogło ale wątpie. Po złożeniu sprawdziłem co sięstanie jak mu zatkam palcem kanał wlotu powietrza do ssania (tak zeby nie działało), to zimny silnik zgasł ale jak chwilke pochodził i sięlekko rozgrzał (wskazówka temperatury lekko sięruszyła) to po zatkaniu chodził na ok. 600 obrotach. Podejrzewam, że jak by ssanie działało prawidłowo i odcinało całkowicie to powietrze i bym podregulował wolne obroty tak na 800 było by cacy.
Podejrzewam że czeka mnie wymiana całego ssania z obudową na jakąś używkę(tylko jaką mieć pewność że jest dobra) lub co gorsza na nówkę(750 zyla :asmiliecry ) albo jeździć tak i zużywać 10l paliwa w mieście :evil:
Pozdro
P.S. Jakt ktoś z Was ma takową rzecz sprawną w 100% na zbyciu :modlitwa to niech da znać na priva lub pocztę. Będęwdzięczny.