Kolego jarh. Rozumiem, że te wszystkie bóle co do auta do z przymrużeniem oka. Przecież nikt o zdrowych zmysłach, myślący poważnie o wydaniu ponad 100k na auto nie kupuje kota w worku. Byłeś chociaż w salonie, dotykałeś materiałów, siedziałeś w środku, itp itd? No chyba, że kupiłeś na allegro i auto Ci pod dom podstawili...
Totalnie nie rozumiem ludzi, którzy przy nowym aucie szukają dziury w całym! Ja oglądnąłem wszystkie filmiki na youtubie (również obcojęzyczne) (nie tylko od redaktorów gazet, ale również od prywatnych osób) zanim zdecydowałem się na corolle. W salonie wiedziałem co dotknąć i gdzie popatrzeć, aby zweryfikować rzeczywistość z filmami. Sorki - nie stać mnie na wyrzucenie ponad 100k na auto i narzekanie na nie od początku.
Miłego dnia - mimo wszystko. OFF TOP.