Ja po prostu wrzuciłem ich na listę ignorowanych i najzwyczajniej ich nie czytam. Inaczej nadal by mnie ponosił mój polemistyczny temperament. A tak nie daję im się trollować.
Docierają do mnie szczątki ich wypocin jak ktoś ich cytuje i tyle.
Ja kupiłem samochód świadomie, znając jego plusy i minusy. Jak dotąd jego minusy mnie nie przeszkadzają bądź ich nie odczuwam. Może trochę żałuję przycięcia kosztów ale to była moja decyzja. Wydawałem moje ciężko zarobione pieniądze, z drugiej strony nie prowadząc działalności gospodarczej nie uznałem za stosowne wydać więcej niż niezbędne. Jestem na tyle stary by już rozumieć że samochód przede wszystkim ma służyć do wygodnej jazdy a nie mam potrzeby kompensowania sobie samochodem innych rzeczy.