No to mamy różne "doświadczenia"

N.p. w tym roku najwyższy rabat na Tucsona był w maju. miesiąc później było już drożej, a następnie w lipcu o następny 1k więcej.
Toyotę kupiłem 8 września o 11k! taniej(noc cudów +duży rabat dealera), niż mi proponowano w czerwcu, z niby już maksymalnym rabatem "po kosztach"

Mam do dziś meila z tą niby już ostateczną ceną, a kupiłem w tej samej firmie. Teraz w ogłoszeniach rocznikowo moje auta (2019) z identycznym i gorszym wyposażeniem, z przebiegiem 15 do 30kkm są w cenie jaką ja dałem za nową. Oczywiście piszę o autach od 1 właściciela PL bezwypadkowych.
Trzeba mieć sporo czasu i trochę szczęścia, ale ja lubię szukać takich "okazji" nawet kosztem rocznika (różnie bywa później z ogólnym rozrachunkiem, ale ja do tej pory nie straciłem z powodu rocznika tyle, ile zyskałem kupując go wcześniej) Mój rekord to rok 2009 i zakup nissana w Legnicy (jestem ze Szczecina) Auto z rocznika 2007 kupiłem w grudniu 2008 i odebrałem w styczniu 2009 czyli nowy a już trzyletni :D Rabat wyniusł...44% ceny bazowej (25% realnie od cennika wyprzedażowego ze stycznia 2008)
Reasumując, jeśli dobrze kupić to najlepiej latem aktualny model, lub szukać "rodzynków" ale duużo później.