Nie opowiem o Aurisie, ale o Corolce E12. Pierwsze problemy to trochę po ponad 4 latach. Wymiana pompy wody. Jako że samochód trochę wtedy jeździł, to stało się przy przebiegu ~180000km. Potem miał więcej luzu by przy prawie 300000km i 15 latach zmienić właściciela, ale nie znam dalszych losów. A zmienił ot tak, po prostu, nie dlatego, że kaprysił. Oleju ani nie przybywało ani nie ubywało, skrzynia jak miała 5 biegów na poczatku, tak i na końcu, klima, jak było zbyt gorąco, to naciskało się przycisk AC i schładzała, zawieszenie przechodziło przeglądy roczne. Cóż, nuda. No czasem tylko rozrywka w postaci wymiany klocków, ewentualnie tarcz. No ale to i u konkurencji jest w standardzie.