Chyba znalazłem odpowiedź na pytanie - o co chodzi z tymi zimnymi rozruchami - w benzynie olej silnikowy dochodzi do właściwej temp. po ok 10 km, a w dieslu po ok 20 km.
Przy odparowywaniu benzyny z oleju poza temperaturą istotne jest mieszanie oleju aby większa jego powierzchnia miała kontakt z powietrzem. W klasycznych pojazdach nikt tego nie bierze pod uwagę ponieważ silnik cały czas pracuje ale w nowych hybrydach np. w mieście silnik jest wyłączony przez 50% czasu jazdy. Dodatkowo nowa generacja silników ma pompę oleju o zmiennym wydatku ograniczającą ilość pompowanego oleju. To sprawia, że nawet z rozgrzanego oleju wolniej odparowuje benzyna.
Znalazłem w sieci trochę prehistorycznej wiedzy z instrukcji do ciągnika T25, otóż benzynę dolewano aby zmniejszyć lepkość oleju zimą i według producenta po 5h pracy silnika odparowuje 0,6 l benzyny z 7 l oleju (około 8%).
Instrukcja do Camry 2.5 mówi iż pomiędzy max i min na bagnecie jest 1,5 l oleju, co odpowiada 3 cm na bagnecie. Czytając na forum wątki o oleju w niektórych silnikach było 1 cm ponad max czyli 0,5 l benzyny w oleju (10%), jeżeli pomiary są wiarygodne to benzyna odparuje po ponad 6h ciągłej jazdy, więc lepiej jest wymienić taki olej.
Zastanawiam się czy jest to faktyczny problem np. z cieknącą pompą paliwa czy samonakręcająca panika jak w przypadku KIA CEED (
https://www.youtube.com/watch?v=Ak9h6dnBE0w).