Tyle tych Valvematiców jeździ na 5W30, że chyba nie ma co wydziwiać. Owszem w drugim aucie leje 0W20 ale od nowości. Pamiętam, że w ASO bardzo mocno się dziwili, że chcę taki olej lać
Też widzę taką prawidłowość, jeśli silnik zawsze na 5W, czy 0W to tego bym się trzymał. Kwestię zmiany, trzeba przemyśleć, jakie są powody i czy te powody są aż tak poważne, by zmieniać. Analizowałem tu wątek w formie jakby referendum, no i tam ilość osób na 5W jest bliska ilości osób na 0W, a dalej po TGMO na 1 miejscu jest Shell. Wyraźnie widać, że z czasem wzrasta ilość osób stosujących 5W. Po prostu tak jak u klientów, tak i w ASO jest różnie, jedni i drudzy kierują się swoimi interesami, tudzież może klimatem, a gdzie tu miejsce dla zapisu sztywnego w manualu 0W20. Dla tych którzy między dwiema stronami się wahają, są jeszcze oleje 0W30, które wykraczają poza normy.
Pytanie do Ciebie, jakie widzisz/widziałeś powody aby zmieniać na 0W, nie wiem spore ubytki, czy coś innego. Na moim przykładzie widać ,że przy stale 5W silnik czysty, pobory tyci, a analiza 5W30 po 8kkm, dowodzi że taki olej w strikte miasta warunkach krzywdy silnikowi nie robi, a wręcz chroni. Jak czytam, ponoć na 0W silniki bardziej klepią, tu ma na to też wpływ marka oleju, ale tak jest. Obecnie ponoć w ASO spinają się bardziej na 0W, pewnie ich pogonili za swoje praktyki ze względu na zysk.
Osobiście wolę lać 5W30, po czasie mieć 5W20, latać trochę więcej km niż 4x4, co 2 wymianę zalać np. AR2820 na 15min, no i problemów nie przewiduję, raczej spokój ducha. Różnice pomiędzy 5W a 0W to placebo nie do wyłapania, tak naprawdę . Są też oleje 5W oszczędzające paliwo. Każdy niech sobie wybierze, olej który bardziej chroni silnik, czy olej co bardziej oszczędza paliwo, tylko te oleje mają wpisaną oszczędność rzędu 2.5%, tak jest w normie.
bo nie myślałem
Traktuj nowych tak samo, jak wyjadaczy, czasem trzeba coś dodać by skrót był zrozumiały. Nie każdy wie wszystko, nie każdy często ogląda bagnet. Ten co wie sporo, powinien to przekazać z pokorą, jak na polonistę to tamto słowo na g nie przystoi , bez urazy.
Tylko, że obecnie auto służy jako dojazd po bułki, do przedszkola itp. A że miasto małe to są to wyjazdy po 2-3 km w obie strony. Około raz w miesiącu robi trasę rzędu 250 km w obie strony. Po pandemii się to zmieni tylko nie wiadomo kiedy to nastąpi :(
Jeżeli faktycznie ten olej z czasem będzie zawierał wodę i benzynę to będzie jeszcze bardziej rozrzedzony niż 0W20 a to już chyba słabo.
Zaraz ktoś napisze, te 2-3km po bułki predysponują do 0W, a trasa 250km do 5W. A ja powiem inaczej, lataj jak latasz i po interwale do 10kkm, zrób analizę oleju. Tego co tam będzie, nigdzie się nie dowiesz, ani nikt ci tego nie powie lepiej, no i w wynikach wahań czy tolerancji nie będzie. To najlepiej powie jak dany olej spisuje się w twoim silniku, przy takich warunkach. Ocena na oko i ucho to raczej placebo. W analizie widać też ewentualny płyn chłodzący, czy nieszczelny dolot/filtr .
Wystarczy ta trasa 250 km i ewentualna benzyna w oleju odparuje.
Pytanie, czy po odparowaniu obydwu, lepkości powrócą od tak sobie. Wydaje mi się, że nie, jedynie obie substancje nie będą już w silniku.
Dobre dla tych, którzy szczycą się silnikami, które w ogóle nie biorą oleju.
Wszystkie silniki coś tam biorą, nawet jeśli tyci, to ktoś kto twierdzi że nic, może być w błędzie. Czemu, bo coś innego uzupełnia stan, no i dokładność każdego w kontroli jest inna, jak ubywa 1cm, a jak 1mm.
Aha, czyli z testu Shella wynika, że silniki zalewane ich olejem 5w40 po 15 tys. kilometrów nadają się do kapitalnego remontu. To doprawdy intrygujący pomysł marketingowy. Chyba, że jednak autor artykułu coś poplątał.
Nie ma napisane, że lali swoje 5W40, a nawet gdyby, to ich 5W40 jest bliskie SAE30, czyli trochę nad górną granicą SAE30. Na pewno w dieslach dochodzi bardziej do rozcieńczenia i to w większej skali. W artykule, jest masakrycznie, po za tym granica dla paliwa w oleju dla PB to 5% a nie 10%. Ja podobnie latam, dziennie do 15km i miałem tylko 2.7% , ale nie trzymałem się 50km/h i 2500rpm ,mocno przesadzali z wynikami, a 25% to już masakra. Pytanie czy silniki rozebrali całkiem, jeśli tak to raczej bez poprawek nie da się ich ponownie złożyć. Po za tym przy pedale w podłodze też leci dużo paliwa do silnika i część ma zadanie tam schładzać, a w tedy też coś do oleju poleci. Co innego piłowanie, a co innego stała większa prędkość, czyli wygrzanie silnika i oleju. Autor ma dwie racje, we wszystkich PB rozcieńczenie zachodzi, warto olej zmieniać wiosną.
Te silniki nie maja problemu z paliwem w oleju (nawet jeden user zrobił na potwierdzenie tego badania i wszystko miał w normie) dlatego ja bym lał olej który jest przewidziany dla tego silnika a nie taki który jest dopuszczalny tylko na jedną wymianę.
No co ty nie powiesz, opierasz się o moją analizę

, paliwa było 2.7%, norma to 5%, woda 0.2%. Zasadne jest stwierdzenie, w tych silnikach też może występować paliwo i woda w oleju, kluczem są warunki. Zbadaj u siebie i przedstaw

.
A na marginesie, czytałeś artykuł, to co prawda mniej znaczące miejsce, ale dosadnie pisze,
paliwo do oleju leci we wszystkich PB.

Tak jak każdy silnik coś pobiera oleju, bo niemożliwością jest by nie, hermetycznie to tam nie jest, tak paliwo we wszystkich PB może przedostawać się do oleju.
Bywały takie miesiące że robiłem tylko 500-600km więc nie miało prawa paliwo dostające się do oleju odparować. Nigdy mnie ten silnik nie zawiódł. Zawsze chodził mięciutko i palił od kopa. Od wymiany do wymiany którą robiłem co rok czyli po ok.10-12tyś nie dolewałem oleju. Ubytek na taki przebieg był rzędu 0,5l. Ten artykuł z powyższego linku to stek bzdur.
600km to taka moja norma na 1mc, widzisz analiza oleju by powiedziała więcej, niż tylko odczucia. To że olej się kończy w wartościach i kiedy jego zapas już wygasł, po odpalaniu się nie dowiemy. Ja też mogę napisać tak, poprzednie auto miałem 10 lat, zawsze ten sam olej, interwały do 10-12kkm, silnik nie zawodził, ale po sprzedaniu u innej osoby 9mc i zatarty. Miał DPF suchy i VW, mogę domniemać, ktoś źle wypalał i ropa w oleju, brak kontroli i kaplica. A czy ja robiłem dobrze, prawdopodobnie lepiej, tylko teraz to wiem, że analiza oleju by mi to potwierdziła bardziej od odczuć.
Zgadzam się, że w artykule jest dużo bzdur i dwie prawdy.
Do swojej HSD leję i będę lał 0W20, użytkuję auto intensywnie, codziennie robię po 80km, widziałem foty tego motoru po 800tyś km zawsze zalewanego co 12tyś km oryginalnym olejem Toyoty 0W20. Nie widziałem silnika zatartego przez to że ktoś zalewał 0W20. Widziałem za to silniki zatarte z powodu zbyt dużego nagaru, zatkanych nim kanalików olejowych, zapieczonych pierścieni.
Wiem autor wątku ma 1,6 ale pamiętajcie że w przypadku HSD jest eCVT a to w połączeniu z HSD kompilacja dla idiotoodpornych - tam silnika nie przekręcisz i na odcinkach nie pojedzie bo ta skrzynia wszystko reguluje.
Do tyci silniczka HSD gdzie ciągle zimny to tak 0W. Wszystko co piszesz, może występować, ale bez opisu warunków tych czy innych silników, to wróżenie z fusów. Warunki są kluczowe dla silnika i oleju, ba powinno się nawet dobierać auto do swoich warunków. To tak jak ktoś psioczy na olej czy auta, a zapomina, lub nie wie o własnych i poprzednika błędach z przeszłości. Lub jak ktoś twierdzi ten olej zabił mi silnik, jeśli był zgodny, to co najwyżej uwidocznił maskowane problemy.
Jeszcze raz napisze - pokażcie mi silnik który stale używany na 0W20 zerwał olej w normalnej eksploatacji
Takie procesy degradacji postępują w latach. Aby udowodnić różnice, trzeba by dwa takie same silniki, te same warunki, no i może 500kkm. Takiego testu nie ma i nikt nie zrobi, czemu to proste, obecne auta są konstruowane na jakieś 100-200, dalej nikogo nic już nie obchodzi. Dlatego nawet na 0W w trasie silnik od razu nie wybuchnie. Marka oleju, dodatki i inne dane mogą mieć wpływ . Jeśli na 0W miałby się zrywać film w trasie, no to łatwiej jest z 5W, bo jak silnik zacznie więcej pobierać , to łatwiej jest stosować co 2 interwały płukankę postojową, lub w skrajności taką do jazdy.
Dołączam się
Jak pokażesz taki silnik z tym samym przypadkiem, który latał na 5W

.