Ja też nie bardzo rozumiem, o co z tą gwarancją chodzi, ale być może nie powinienem się wypowiadać w tej kwestii, żeby (przez wzgląd na obecne czasy) ktoś się znów nie poczuł urażony albo że go na siłę próbuję do czegoś przekonać.
Z mojego punktu widzenia jest to zwykła obsługa. Jak się komuś rozsypie łącznik stabilizatora to nie mogę go wymienić bo ktoś straci gwarancję ? Tak samo z wahaczem, kawałkiem wydechu, itp.
Jeśli ludzie, którzy smarkają smołą na podwozie demontują wydech, to ktoś gwarancji nie traci, ale jeśli ja zdemontuję zawieszenie to już ma utracić ? Bądźmy poważni.
W kwestii czy ASO ma więcej pracy i kasy: procedury gwarancyjne to nie jest coś, o czym ASO marzy. Fakt, Toyota płaci za te wszystkie akcje serwisowe, itd, ale jest z tym dużo więcej zamieszania niż ze zwykłym serwisem typu przegląd po 15/30/60kkm, który trwa 1rbg i kosztuje 1kzł. A naprawa blacharska w 10-letnim aucie trwa 20rbg i kosztuje 5 czy 10kzł, które finalnie płaci TMC, więc z punktu widzenia ASO lepiej wbić 10 pieczątek na 15kkm niż robić jeden zgnity błotnik czy inny kielich.
Ja to widzę tak, że skoro ja na koszt klienta usuwam przyczynę problemu (zapobiegam korozji podwozia i jego elementów wymiennych), którego skutek klient później ewentualnie mógłby chcieć usuwać na koszt Toyoty (bo mu zgniło, a obiecywali, że tego nie zrobi), to nie ASO, ale TMP, a docelowo TMC powinna się cieszyć i dać odgórne błogosławieństwo. Bo ASO ma płacone z góry przez TMP. A TMP przez TMC, które nie jest instytucją charytatywną tylko nastawioną na zarabianie pieniędzy.
Dodatkowo: proszę sobie dokładnie przeczytać warunki gwarancji: czego dotyczy (perforacja od środka), czego nie obejmuje (np. wydech, jak również nie ma słowa o elementach zawieszenia), co trzeba robić, żeby ją zachować (przeglądy pod- i nadwozia) i jakie są wytyczne do jej realizacji (tu już sporo zależy od ASO).
Także nie demonizujmy. Kto chce to i tak to zabezpieczenie podwozia zrobi. Kto nie chce - ten nie zrobi, wymieni po 2, 3, 5 latach na nowe i niech się inni martwią.