Z moich doświadczeń, bo każdy ma inne.
Założeniem było kupno kombi. Nie ma się co czarować, uniwersalność najwyższa. Jednak realnie przez 95% czasu tych możliwości przewozowych nie wykorzystuję. Odkąd dzieci podrosły i nie ma wózka, nie widzę prawdziwej potrzeby posiadania kombi. Raz od czasu owszem, ale to już nie jest priorytet.
Dopuściłem więc dwie pozostałe wersje. Miał być hatchback, ale okazało się, że miejsca jest jednak naprawdę bardzo mało. I w ten sposób wybór był między TS a sedanem, mimo że wizualnie HB jest super. Stanęło na sedanie.
Pod względem funkcjonalnym kombi jest najlepsze. Po jazdach okazało się jednak, że moim zdaniem jest tam nieco głośniej niż w sedanie i nieco gorzej się prowadzi. Sedan jest sztywniejszy, lepiej się trzyma drogi. Ale to są niuanse.
Jeśli chodzi o wady sedana, moim zdaniem wygląd cierpi przez to, że projektanci postawili wygodę ponad wizualia (w sumie słusznie). W kabinie jest sporo miejsca, ale to niestety kosztem zdecydowanie zbyt krótkiej maski. Tak samo bagażnik jest spory, ale kosztem tego, że jest za wysoki. Byłoby idealnie, gdyby maska była dłuższa i tył nieco niższy. A tak, to jest fajnie, ale nie tak dobrze, jak mogło być.
Trzeba jednak przyznać, że projektanci zrobili trzy bardzo odrębne, przemyślane projekty. Cenię sobie to, że kombi nie jest tylko rozciągniętym hatchbackiem, a sedan nie ma sztucznie doklejonego tyłu. To są trzy auta o całkowicie innym charakterze.