Uroki GPF'a. Okres gwarancji przejeździ. Później - who cares ?
Nowe auta się znacznie mocniej starzeją od starych. To nie jest przypadek tylko celowe działanie. To nie może działać przez 30 lat, bo nie takie jest założenie konstruktorskie.
A w kwestii premium... proszę Was... auto za 200k jest premium ? Taka Camry, Rav4 czy Mazda 6 premium ? Z eko-skórą, trzeszczącymi plastikami, słabe, wolne, głośne w środku... To jest auto dla średniego szczebla, żeby w małej działalności z podatku uciec a nie premium. Jeśli się ktoś będzie upierał przy premium to niech się przejedzie LSem, im starszym tym lepiej, albo zajrzy do salonu z autami w cenie willi z basenem. Te wszystkie wersje Executive, Premium, Luxury, VIP... sorry, w życiu nie widziałem, żeby kogoś, kto rzeczywiście jest VIP wozili Aurisem.
Wracając jednak do meritum: jeśli komuś zależy na aucie, to będzie zmieniał olej co 5k i silnik mu się odwdzięczy. A jeśli ktoś ma leasing na 2-3 lata, to nie będzie zmieniał, jak coś klęknie to weźmie następne i będzie jeździł dalej. Kalkulacja typowa dla flot: mamy 50 dużych z DPFem wielkości małej lodówki. Przyjmijmy cenę nowego DPF'a na poziomie 30-40kzł. Lejąc olej X za połowę ceny oleju Y wiemy, że DPF wytrzyma okres leasingu przy założeniu określonych przebiegów. Jeśli zamierzamy flotę wtedy wymienić, to za różnicę w cenie oleju na całej flocie mamy jedno czy dwa auta. Lejąc olej Y DPF wytrzyma 1,5x czy 2x większy przebieg, ale te auta już wtedy nie będą nasze. Co robimy ?
Kuba, sam pisałeś, że auto masz na czas leasingu, więc nie będziesz go konserwował, bo nikt Ci za to nie zapłaci przy odsprzedaży. A kto Ci zapłaci za częstsze zmiany oleju ? Pozostaje być konsekwentnym, zmieniać zgodnie z zaleceniami ASO. Jeśli klęknie - gwarancja i dochodzenie swoich praw. Jeśli nie - kończy się leasing, kończy się przygoda z autem, martwi się kto inny.
Forek 2.5XT z perspektywy czasu jest świetny, pod warunkiem, że ma motor już zrobiony a nie do zrobienia. To nie była tylko kwestia downsizingu, ale pewnego rodzaju porażki związanej ze zwiększaniem pojemności silnika, który był dobry. Ta sama sytuacja, co w przypadku Toyoty z seriami S, AZ czy MZ. W bazowej pojemności było dobrze. W zwiększonej zawsze była jakaś mina.