Ok, rozumiem, że jestem roszczeniowy bo chciałbym auto bez wadliwego silnika w którym przybywa oleju

.
Szacun za postawę i akceptację otaczającego cię świata.
ps. o adblue pisałem, że wyeliminowało konieczność przeganiania diesla raz w tygodniu w trasie. Kupując hybrydę do miasta, myślałem, że mam to za sobą. Niestety powinienem ją przeganiać, żeby zagrzać olej aż paliwo w nim będące odparuje. Napisałem też, że posiadam auto grupy PSA z logo Toyoty. Pyknęło już 90 tys. i wbrew temu co tutaj piszecie się nie rozpadło...
Jak będziemy akceptować to co kupujemy, bez mrugnięcia okiem to będzie coraz gorzej.
W USA nie mają mentalności niewolnika i jak widać VW oddał kasę...
I na koniec, jak Ci w burgerze dadzą trawę zamiast mięsa, to wytłumaczysz to sobie podejściem korporacyjnym i jeszcze ich przeprosisz, że się zorientowałeś

.
Bo przecież burger z mięsem to już produkt spersonalizowany.