Może gliceryna uszczelnia. Oglądałem te stare ze wszystkich stron, a nawet pod lupą. Twardość starych jest jednakowa jak ściskałem od tej czy od drugiej strony. Co dziwne sama guma pod lupą nie ma jakichś spękań, czy czegoś takiego jak zmurszała opona. Czyli takich mikro kreseczek. Na wygląd wszystko jest cacy, ale przy ugniataniu sprawa jest jasna. Mimo że stare są jak widać szersze i dostosowane do otworu, to twardość powoduje brak dokładnego uszczelniania.
Wymieniałem w warsztacie, razem ze świecami. Tam są obeznani z Toyotami ponoć, ale się dziwili co ja chcę wymieniać w tym silniku i po ilu kkm. Wedle nich sprawa rzadko spotykana, a tu u nas w miarę normalka. Olewam to zdanie, potrzeba była, a mechanik po stwierdził, że stare nie są takie twarde. Też to olewam, sam sprawdziłem i wiem jak jest. Ja nie należę do tych co czekają aż się leje. Nie lubię zapotu, a uwielbiam suchość jak pieprz i nic na to nie poradzę.
Nie widziałem roboty, bo to inny warsztat. Ale po zweryfikowałem ślady i dziwna sprawa. Ślady po paliwie były na skrzyni przy jej odpowietrzniku, śruba mocowania rurki metalowej od listwy z boku silnika nie ruszana. Za tym łącznik dwóch rurek metal też nie ruszany. Puszka filtra nie wyjmowana. Albo wystarcza miejsca, aby bez tego odłączyć listwę od wtrysków u góry i do góry w prawo listwa. Takiego małego obrotu śladów nie będzie. Albo listwę jakoś odłączyli zaraz przy niej, od rurki metalowej. No tylko listwa była wymacana i wtryski, aż mnie korci dopytać i sprawdzić swoje przypuszczenia.
Mam teraz takie doładowanie pod pedałem. Nowe uszczelki to może korekty prawidłowe, nowe świece i dodatek/bomba w paliwie. Olej do badań pobrany, a do zmiany jeszcze trochę, to można dolać coś do baku. Polecam Ci, kup i zalej, sam sprawdź co się dzieje, Techron Concentrate Plus.