A ja mam Yariska 1.0 podstawka z klimą z 2000 r. Japoniec, kupilem go w pazdzierniku 2004 i mial natłuczone 82000 tys km.Teraz mam juz kolo 106 000km.
Usterki:
Przy przebiegu 84 tys.km wymiana akumulatora na nowy - 230 PLN(Ale ciężko to dostać OMFG),
Dwa dni pozniej wymiana alternatora 500 z wyminą (obudowa popękała w drobny mak alternator sie nie kręcił wogóle i pękł pasek klinowy - 52PLN).
Przy 99 tys km wymiana swiec na nowe NGK -ok 40PLN ,
Przy100 tys km wymiana kompletnego rozrządu - ok 1250 PLN za graty (łancuszek napinacz ,3 ślizgi, koła zębate z wału korbowego i wałka rozrządu(tylko wudech bo VVTi był dobry))
Po tej wymianie przejechałem może z 50 km i autko sie rozwalilo ,jechałem i nagle zgasł i już nie chciał odpalic,prze##b$#a sprawa -
po dwóch dniach się okazało ,że upierdzielił się klin na wale korbowym, kupiłem 2 nowe w ASO - ~4 PLN sztuka, później znajomy ogarniał temat i mantykował przy silniku ok 2 tygodnii po czym skapowal sie ze silnik wogóle nie ma kompresji (mierzył manometrem czy jak tam się ten miernik zwie...). Okazało się ,żę jak klin się scioł na wale korbowym to zawory szlak trafił(zawory slaneły bo nie miały napędu z wału korbowego a tłoki załatwiły reszte - 8 zaworów do wymiany). Zamiast kupować 8 zaworów wydechowych kupiłem kompletną używaną głowice 400 PLN (trafiła się okazja ,głowica miała przelatane ok 12tys km [gość miał krakse,autko roztrzaskane i sprzedawał pozostałości]), Sama głowica to nie koniec,trzeba było ją oddać do splanowania - ~80 PLN,i kupić komplet uszczelniaczy-uszczelka pod głowice itp... cena za orginał - ok 140PLN .Jak mechanik już to wszystko składał do kupy ,pod sam koniec okazało się ,że koło pasowe od osprzętu -te co idzie na wał korbowy jest pękniete dokładnie w tulejce tam gdzie jest wcięcie na klin z wału korbowego. Urzywane koło pasowe od osprzętu -200PLN , robocizna -300PLN. Autko nareszcie było na chodzie po około miesięcznym przestoju.
Przy 101tys km zapala się check engine (katalizator) niewiele myśląc pojechałem i do warsztatu i zamiast katalizatorka mam teraz strumienice, check silnika dalej się pali ale autko jest troszke bardziej zrywnie.
106tys.km -Ponownie wymiana alternatora -to samo co wczesniej też obudowa popękana... -370PLN z wymianą.
Dwa tygodnie temu zamek w tylnej klapie odmówił współpracy i nie można było wogóle kluczyka w nim przekręcic - namoczyłem zamek w nafcie i ropie i działą jak nówka.
Wymieniłem tylko część usterek na jakie napotkałem

nie wspominam już o trzeszczących plastikach w środku - wszystko trzeszczy ! :( ,Ale wydaje mi się że to przez subwoofer w bagażniku bo jak normalnie słucham muzy to mi sie wszystkie lustereczka strasznie trzęsą

Przy przebiegu jaki teraz mam -106.tys.km do wymiany w moim yarisie kwalfikuje się:
-prawa poduszka amortyzatora -strasznie tłucze na wybojach
-prawa poduszka silnika strasznie chałasuje
-prawdopodobnie komplecik amortyzatorów - 6 lat robi swoje i to chyba norma.