a najgorsze jest to, że czasem jak max skręcę w lewo i powoli ruszę do przodu to kierownicy sam nie odkręci, tzn kawałek odkręci i przytrzyma skręt... irytujące XD
jeden z moich zaufanych mechaników miał kiedyś pomysł.. bo ogólnie niczego nie znalazł wszystko było "fabryczne" ale trochę popatrzył i zauważył, że jakaś śruba mocująca jest w troszkę innym położeniu względem lewego koła i że dałby podkładkę albo dwie, żeby je wyrównać względem siebie i zobaczyć. Bo gdyby miał coś obstawiać w ciemno to te nasze objawy jeśli wszystko jest ok to tak jakby lekko krzywa kolumna mcphersona albo sam amorek (albo fabrycznie zje**ane mocowanie kolumny) i może te śruby są inaczej dokręcone w obu kołach, żeby jakoś to zniwelować i w prawym kole właśnie już nie ma pola manewru na tej śrubie, dlatego zaproponował mi kiedyś, żeby dać tam podkładki, żeby sprawdzić jak to będzie się zachowywać.
PS: w ASO sprawa jest im znana i dużo Aurisów po lifcie ma ten problem.