Nikt Wam nie wypuści biuletynu z informacją, że 13% benzyny w oleju to jest jeszcze OK, a 14,2% już zatrze silnik.
Przecież są ustalone normy ilości paliwa w oleju. PB mniej, ON więcej, jakoś 2% PB lub 3%, a ON 5 albo 7%. Może tym się podpierać, tylko że bez analizy oleju nie będzie wiadomo dokładnie ile jest w oleju paliwa.
eśli kogoś może to dodatkowo zmotywować, to mam również informację, że nie było jeszcze przypadku zatarcia silnika w tym kraju.
To pewnie info z ASO, na gwarancji same przypadki, bez po gwarancji to nie jest pełne info. Pytanie, kto lata z zatartym silnikiem do ASO, tam tylko wymiana, same komplety moduły, nie babrają się zbytnio.
podczas eksploatacji pojazdu w normalnych warunkach, paliwo zmieszane z olejem jest odparowywane i jego zawartość nie ma wpływu na poziom oleju silnikowego.
Ich normalne warunki, to pewnie test silnikowy w lab. No jeśli nawet odparuje, ale degradacja lepkości oleju pozostaje.
jazda na krótkich odcinkach drogi może powodować wzrost poziomu oleju.
Czy oni zapomnieli, że większość ich aut jest przeznaczona na warunki miasta.
Wzrost poziomu oleju, aż do niespotykanej w eksploatacji wartości 35 mm powyżej znaku wskazującego poziom maksymalny na bagnecie kontrolnym, nie ma wpływu na trwałość elementów silnika.
Ma bo wali nim wszędzie, do kata i gdzie się da, uwala te ich eco zasady. Sprawdzałem u siebie, bo to nie jest specyfikowane. Bagnet, między MIN a MAX jest 3.6cm, a oleju mieści się 1.35L, czyli 1mm na bagnecie to prawie 40ml. To wzrost stanu o 35mm, może być równy 1.3L, no super jak taki wzrost jest OK dla Toyoty.
to bedą musieli się za to wziąć
W innej marce, centrala lepiej reaguje po ładnych wpisach na ich FB, może chodzi bardziej o widoczne wpisy, niż bicie się z koniem w emailu.