Teraz w święta trochę poeksperymentowałem. Ten trójkątny element uszczelki, który jest fotografowany przez Kolegę wyżej.... pod niego, tzn między gumę a blachę drzwi, włożyłem docięty stosowny trójkątny kawałek rowerowej dętki. Dzisiaj już alkohol odparował i nadal czuję wyraźną poprawę

To znaczy nie słyszę tego chrobotania przy niższych prędkościach, które prawdopodobnie nasila się przy bocznym wietrze. Przy tym bardziej odczuwam pracę silnika, także coś musiało się zmienić.
Wspomnę, że nie miałem odczuć przeciskającego się powietrza przez nieszczelności, a jedynie bliżej nieokreślony szum dochodzący od strony okien.
Zastanawiając się co ten kawałek dętki zmienił.... otóż sądzę że nic nie uszczelnił, ale mógł odizolować wibracje uszczelki lub ograniczył jej akustyczne przewodnictwo dźwięku. To by wyjaśniało, dlaczego oklejanie okien taśma nie przynosi efektu. Idąc tym tropem warto zrobić eksperyment i przynajmniej pod górna uszczelką nakleić jakąś piankę, która galwanicznie odizoluje uszczelkę od blachy.
Eksperyment Kolegi wyżej z wciskaniem białej gąbki również mógł wywołać podobny skutek, to znaczy ograniczenie wibracji lub akustycznej pracy uszczelki.