To ja się podzielę co dzisiaj zaobserwowałem, bo
chyba zlokalizowałem źródło tego dźwięku (jeszcze bez rozwiązania).
No więc tak, dzisiaj podczas podróży gdy mocno wiało, naszła mnie myśl aby przykleić dodatkową uszczelkę na na/pod zewnętrzną drzwiową, od góry przy srebrnej listwie. Zrobiłem to na szybkiego i byle jak (bo w trasie), ale efekt mnie zadziwił - efekt otwartej szyby (nazwijmy to chrobotanie) przeniósł się natychmiast z okolic szyby na właśnie podklejoną uszczelkę, było to bardzo wyraźnie słychać. Było też słychać szum powietrza uderzający o uszczelkę (no bo byle jak, nierówno naklejona).
Gdy wróciłem, postanowiłem przykleić inną uszczelkę, z należytą starannością, tak jak na poniższych zdjęciach. W efekcie po zamknięciu drzwi uszczelka idealnie wpasowywała się w tę szczelinę, równiutko z oryginalną uszczelką i srebrną listwą.



Przykleiłem ją od samej góry do prawie samego dołu (zdjęcie nr 3). I to jest tutaj istotne, że prawie do samego dołu, ponieważ przy jeździe próbnej usłyszałem (od około 50 km/h) masakryczny szum z okolicy lusterka, który był ciągły. Dokleiłem do końca i szum zmalał, ale nie zniknął. Postanowiłem ją odkleić do momentu tego małego gumowego kaptura (3 zdjęcie i strzałka). Szum od strony lusterka natychmiast zniknął i zacząłem słyszeć równie silny szum i chrobotanie z górnej krawędzi uszczelki (zdjęcie nr 2 i strzałka). Odciąłem od górnej krawędzi kawałek około 5-10 cm i szum znowu zmalał, natomiast efekt chrobotania się wzmocnił. Co jednak istotne, nadal nie było to przy samej szybie tylko ewidentnie przy granicy tej uszczelki (jestem pewny, ciężko to opisać, ale lokalizacja tego dźwięku była teraz łatwa do zlokalizowania).
Panowie, my chyba szukaliśmy w złych miejscach. Problem nie jest wewnątrz, tylko na zewnątrz, tak sądzę. Więcej nie eksperymentowałem, natomiast przyjrzałem się dokładniej tej szczelinie na górze, która tworzy się na uszczelce przy zamkniętych drzwiach. Zwróćcie na to uwagę. W moim przypadku w pewnych miejscach jest ona większa, w innych mniejsza, a w jeszcze innych prawie całkowicie nie ma szczeliny. Patrząc na ten kapturek gumowy, o którym pisałem wyżej, wygląda mi to na to, że jest to specjalnie zaprojektowane do przepływu powietrza. Może nieregularne szczeliny powodują właśnie jakieś turbulencje, których dźwięk przenosi się pod listwę i w efekcie mamy wrażenie, że coś się dzieje w okolicy szyby. Spojrzałem na wszystkie drzwi i wszystkie są spasowane niedokładnie - każda para drzwi ma kilka mm różnicy (1-3mm). Nie jest to dużo, na pierwszy rzut oka tego nie widać, natomiast po pierwsze, wpływa to na to jak ta uszczelka się układa i po drugie, być może ważniejsze, wpływa to również na to czy uszczelka przednich drzwi “łączy” się na tej samej wysokości co uszczelka tylnych drzwi - może chodzi o to, aby powietrze płynnie przepływało od przodu do tyłu?
Bo wiecie, ciągle się zastanawiałem, w którym miejscu szyba jest niby nieszczelna i teraz jak byk widzę, że efekt chrobotania następował dokładnie w tych miejscach gdzie szczelina się z jednej strony była wąska, a z drugiej szersza. Wydaje mi się, że albo powinien być tam swobodny przepływ powietrza, albo właśnie go być nie powinno. W tym drugim przypadku nie wiem tylko co z tym szumem, który zaobserwowałem przy samej krawędzi drzwi, gdy miałem uszczelkę założoną.
A jak u Was te szczeliny wyglądają i spasowanie?
No i jeszcze jedna obserwacja - gdy całkowicie nie ma wiatru (ale tak naprawdę nie ma, że nawet z kominów dym ledwo co się wydostaje i swobodnie się unosi), tego efektu otwartej szyby/chrobotania nie zaobserwowałem, niezależnie od prędkości. Ten efekt powstaje poprzez podmuchy wiatru tylko i wyłącznie. Zwróćcie też uwagę, że jak bardzo mocno wieje, jest wręcz wichura, to gdy stoicie lub toczycie się z małą prędkością, również nic nie słychać. Gdyby szyby były niedomknięte w takich warunkach, na pewno byłoby to słyszalne (zresztą, możecie dosłownie delikatnie musnąć przycisk otwierania szyb i opuścić ją o milimetry, wtedy dopiero słychać wiatr na postoju - czyli tylko gdy szyba jest faktycznie otwarta). Najniższa prędkość przy jakiej zaobserwowałem ten efekt to 36 km/h.
Kombinujmy Panowie dalej, razem znajdziemy to dziadostwo

.
PS: czy drzwi da radę wyregulować w domowych warunkach o te kilka mm? Ktoś kiedyś próbował?