Autor Wątek: Wygłuszenie  (Przeczytany 177555 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aks

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 559
  • Samochód:: Camry XV70
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #285 dnia: 05 Maja 2022, 18:11:48 »
ciekawe czy nie dmucha przez te osłony:



ubogo tej taśmy dwustronnej

Offline surrender

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1082
  • Samochód:: Camry Exec 2020
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #286 dnia: 06 Maja 2022, 12:32:34 »
Nadkola od strony kanapy to kwestia chyba najważniejsza i dziwi mnie że Kolega jeszcze tego nie robił. A lokalizacja szumów za pomocą ucha bywa na tyle zwodnicza, że bez ukończenia nadkoli można ulec przeróżnym sugestiom :grin:

Offline aks

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 559
  • Samochód:: Camry XV70
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #287 dnia: 06 Maja 2022, 17:10:52 »
Nadkola od strony kanapy to kwestia chyba najważniejsza i dziwi mnie że Kolega jeszcze tego nie robił. A lokalizacja szumów za pomocą ucha bywa na tyle zwodnicza, że bez ukończenia nadkoli można ulec przeróżnym sugestiom :grin:

zakończyłem dziś przód - nadkola. Zostały nadkola tył od strony kanapy - niestety z fotelami elektrycznymi z tyłu nie jest tak prosty dostęp.
Sufit, maskę, podłogę odpuszczam.

« Ostatnia zmiana: 06 Maja 2022, 17:22:12 wysłana przez aks »

Offline janek123

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Samochód:: Camry
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #288 dnia: 07 Maja 2022, 00:45:35 »
Hej.

Znowu chwilę nie pisałem, ale jest się czym pochwalić. Wpis będzie trochę długi, ale chyba warto ;).

Ale najpierw wracając do tematu owiewek, miałem zdać większą relację. Więc tak, zrobiłem większą trasę z owiewkami, w obie strony - raz z i z powrotem bez owiewek. Usuwają one efekt otwartej szyby, to chrobotanie powietrza przy szybie, ale jednak wzmagają sam dźwięk opływowy powietrza, już od około 50 km/h. Jedyna różnica na plus jest przy większych podmuchach, gdzie o dziwo ten dźwięk jest słabszy niż bez owiewek (dźwięk podmuchów). W każdym razie, z miłą chęcią po wielu km gdy wracałem, zdjąłem owiewki. Za duży szum robią. Być może jest to kwestia lepszego dopasowania, montażu, podklejenia ich, użycia wszystkich dołączonych akcesoriów. Nie wiem, nie próbowałem dalej, bo dały mi one do myślenia i zacząłem bawić się w szukanie dalej.

No i teraz druga cześć. Mówiłem, że znajdę. No i znalazłem i naprawiłem (“w dwóch trzecich”). Żona na miejscu pasażera potwierdza :). Poniżej wszystko opiszę, wstawię zdjęcia itd. Niektóre połączyłem, bo za dużo czasu bym tracił na ich wstawianie.

Efekt otwartej szyby/chrobotania powietrza powstaje w trzech różnych strefach, do których należy podejść osobno:



Pierwsza strefa (1) to sam róg okna, gdzie w moim przypadku uszczelka była nieprawidłowo zamontowana. Druga strefa występuje praktycznie na całej długości szyby, gdzie fabryczna uszczelka nie dociska odpowiednio szyby. Trzecia strefa znajduje się przy trójkącie i tutaj mam mały kłopot - nie potrafię tego jeszcze naprawić, ale potrafię znacząco wyciszyć (dlatego napisałem, że naprawiłem “w dwóch trzecich”).

Zaczynamy od strefy drugiej. Problem polega na tym, że uszczelka poddaje się przy podmuchach wiatru i przepuszcza powietrze, wodę oraz pył, piasek. Jak nie będziecie szyby otwierać dostatecznie długo i zrobicie sporo km, po jej otwarciu zobaczycie piasek (co już zresztą ktoś wspominał). Po myciu na myjce widać zbierającą się wodę na wewnętrznych częściach uszczelki. I tak dalej. Oklejanie taśmą nie działa. To też nie działa pomimo że przylega idealnie równo i powinno działać:



Dopiero poniższe dało mi dużo do myślenie + to, że owiewki działają:



Pewnego razu odklejając taśmę w problematycznym miejscu (którą nakleiłem z lekkim rozciągnięciem) zauważyłem, że taśma była wypychana od wewnątrz. Nie jestem fizykiem, ale rozumiem to na ile potrafię - pomimo oklejenia, różnica ciśnień dalej wypycha powietrze.

Jak to naprawić? Początkowo myślałem żeby działać od wewnątrz, ale nic nie skutkuje dostatecznie. Nawet nałożenie uszczelki na górę szyby nic nie pomaga (bo przedmuchy przez oryginalną dalej są), a poza tym przy zamykaniu/otwieraniu szyby nie ma to sensu, bo guma o gumę szoruje i uszczelka się sfatyguje. Rozwiązaniem jest wypchać uszczelkę, która przylega do srebrnej listwy od zewnątrz, włożyć niegruby kawałek uszczelki, gąbki, gumowego sznura, etc. tak jak na poniższych zdjęciach:




Nie wygląda to ładnie na zdjęciach, ale zbyt mocno się do tego nie przykładałem i nawet nie miałem czarnej uszczelki pod ręką (ta brązowa to okienna typu E 9x3,8 z której wyciąłem jeden szereg). Ale przechodząc obok, tego nawet nie widać. Ostatnie zdjęcie przedstawia stronę pasażera, gdzie użyłem uszczelki z gąbki w kolorze szarym. Efekt taki sam, wygląda nawet lepiej. Docelowo chcę to zrobić wszystko na czarno i bardzo dokładnie, aby nie było widać ingerencji.

I teraz tak, cokolwiek tam wstawiamy, musi na tyle wypchnąć tę uszczelkę w kierunku szyby, aby nie dało się jej podważyć np. wykałaczką, wkładając w to niewiele siły. Sprawdźcie u siebie - u mnie było tak, że wystarczyło użyć naprawdę niewiele siły aby wykałaczka podważyła uszczelkę. Tutaj fotki (przód i tył dla porównania z wykałaczką):




Przy okazji w gratisie zdjęcie z tylnej szyby, gdzie jest ten sam problem. Jak otworzyłem szybę ujrzałem na bocznej uszczelce… piaskownicę…

Uwaga, nie można za bardzo wypychać uszczelki gdyż wtedy szyba całkowicie się nie domknie, głównie w strefie 1 i dalej będą przedmuchy. Czy szyba jest całkowicie zamknięta da się sprawdzić w ciemnym miejscu, latarką i patrząc od dołu. Trzeba to cały czas kontrolować.

Teraz przechodzimy do strefy 1. Najpierw zdjęcie:




W moim przypadku róg uszczelki nie przylegał dobrze do szyby (szpara wielkości połowy małego palca), powodując przedmuchy do wewnątrz. Co też wyjaśnia dlaczego gąbka, którą umieściłem w środku trochę pomagała (gdzieś na poprzednich stronach o tym pisałem). Do środka nie ma sensu nic pakować, trzeba zablokować dostęp powietrza. Ten róg powinien nachodzić bezpośrednio na szybę, tak aby nawet wykałaczka nie mogła się przecisnąć. Róg powinien się “położyć” na szybie. Aby to osiągnąć musiałem wyciągnąć/naciągnąć uszczelkę w górę, tak aby móc ją bardziej na górze dopchnąć w górę i prawą stronę i aby włożyć ją pod listwę. Nie trzeba uszczelki rozbierać, wystarczy podważyć palcami w miejscu nr 5 i ciągnąć lekko w górę. Po troszku, potem docisnąć do w górę i prawo w samym rogu, tak aby cały róg (nr 4) udało się włożyć pod listwę. To, że uszczelka wejdzie pod listwę na tych kilku mm da się potem zasłonić tą czarną listwą boczną (można ją zdemontować i przesunąć) - nr 5.2. W moim przypadku i one były fabrycznie źle zamontowane, zbyt na zewnątrz.

Przy naciąganiu uszczelki trzeba uważać aby nie przesadzić oraz na to aby zbyt dużo jej nie wysunąć, gdyż może pojawić się taki problem, że uszczelka nr 5.1 nie będzie dobrze dociskać do szyby, tworząc kolejne przedmuchy (one nie dadzą efektu otwartej szyby, ale będziemy słyszeć na zewnątrz chrobotanie). Ten nadmiar można w pewnym sensie zniwelować znowu przesuwając osłonę (5.2) bardziej w kierunku szyby, ale zbyt wielkiego manewru tam nie ma. W moim przypadku jest ogólnie jeszcze gorzej, bo sama uszczelka jest trochę fabrycznie sfatygowana i przy samej górze dobrze nie dociska do szyby. Jeszcze mi się nie udało tego naprawić, więc jako rozwiązanie tymczasowe umieściłem w środku trochę pianki (nr 5.3).

Teraz ostatnia strefa nr 3.




Tutaj mam największy problem. Podczas jazdy słychać chrobotanie powietrza, coś jakby szyba nie otwarta, ale uwaga, na zewnątrz, nie pod szybą. Gdy się wsłucham, przechylę głowę, słychać, że ten dźwięk powstaje na zewnątrz dokładnie w miejscu tego trójkąta (okolice wystającego elementu aerodynamicznego). Czasami rezonuje on przez całą szybę (słabo, ale jednak). Nie wiem jeszcze gdzie ten dźwięk dokładnie powstaje, w którym konkretnym miejscu, ale wiem, że dodanie trochę uszczelki piankowej/gąbki do środka luki nr 6 oraz demontaż elementu nr 7 i wypchanie go całego bardzo mocno pianką/gąbką tłumi ten odgłos, redukuje gdzieś o 80%. Jak zdemontujecie nr 7, to zobaczycie, że jest tam baaaardzo duża wolna przestrzeżeń gdzie faktycznie ten dźwięk może rezonować. Jego bardzo dokładnie wypchanie pomaga (i znowu, tam w środku wiatr nie wieje, ale sam dźwięk jakoś rezonuje). W każdym razie, będę jeszcze nad tym myśleć.

Ogólnie rzecz biorąc, jazda samochodem całkowicie się zmieniła, jest ciszej, znacznie ciszej. Wiatr już tak nie dokucza i nie wkurza. Ja jestem ogólnie nadwrażliwy na dźwięki i uważam Camry za najgłośniejszy samochód jaki miałem, ale ten efekt otwartej szyby doprowadzał mnie już do kresu wytrzymałości. No ale udało się. Byłem zdesperowany, bo wstępnie umówiłem się na wygłuszanie Camry, ale stwierdziłem, że jak tego nie znajdę i nie naprawię, to nie ma to sensu, bo jest to najbardziej wkurzający dźwięk w całym aucie, potem jest reszta.

Jeszcze taką osobistą dygresję sobie dodam, bo muszę to z siebie wyrzucić. Miałem wiele samochodów, ale Camry jest zrobione najgorzej, wprost fatalnie. To jest żart, nieporozumienie, wstyd dla Toyoty, że wypuszcza coś takiego. Uszczelka, która nie dociska okna? Uszczelka, która fabrycznie nie pasuje bo nie zaślepia szpary? Plucie klientowi w twarz. W serwisie oczywiście usłyszałem, że nic nie słychać, ten typ tak ma i idź Pan się gonić. To nie jest jedyny w ogóle problem, który miałem z Camry, po odbiorze jeszcze dwie sprawy były skopane (nie działo podgrzewanie siedzenia pasażera oraz samochód nie miał zbieżności kół). No brak mi słów na to wszystko. Już nie mówiąc o całym wyciszeniu. Myślałem, że bardziej skomplikować i spaprać sprawy niż francuzi nikt nie potrafi. Myliłem się. Francuzi to jednak dobre auta robią. Nigdy nie sądziłem, że w dwumiesięcznym samochodzie spędzę miesiąc dzień w dzień szukając i kombinując co jest nie tak. W innych czasem coś trzeba było porobić, ale nie dlatego, że skopano pierwszy montaż i kontrolę jakości (halo, Toyota, gdzie legendarna kontrola jakości, która w książkach opisywana jest jako wzór?), ale dlatego, że coś się po prostu popsuło. Dramat, wstyd, traktowanie klienta jak idiotę.

Tam kolega wyżej pokazuje zdjęcie zdemontowanej listwy. Tam raczej nie ma sensu nic upychać. Już to zrobiłem. Ogólnie moja strona kierowcy ma załataną chyba każdą możliwą dziurę w drzwiach, a pasażera tylko jedną modyfikację + to co dzisiaj opisałem (specjalnie, aby wiedzieć jakie rozwiązanie jest docelowe i móc usunąć wszystko inne). Wiecie ile szpar wypchałem? Kilkadziesiąt. Wiecie, że wewnątrz tej srebrnej listwy przy oknie hula sobie powietrze? Tam gdzie kolega demontuje listwę, od wewnątrz, też jest sporo miejsc gdzie przechodzi powietrze. Takich rzeczy jest tutaj mnóstwo. Dramat. No ale dobra, koniec narzekania. Jak jeszcze jakieś modyfikacje uznam za słuszne, dam oczywiście znać.

Jeszcze pokażę Wam jakich uszczelek używałem, abyście mieli porównanie. Ogólnie to są tanie marketowe, co mi wpadło w ręce gdy byłem przy okazji i stwierdziłem, że coś tym zrobię.

Pianka, którą wypychałem różne luki oraz wypchałem np. nr 7: https://www.castorama.pl/uszczelka-pianka-diall-garazowa-6-5-m-17-mm-id-1093600.html Ogólnie bardzo fajna, bardzo dobrze się ściska i wchodzi we wszystkie szpary. Wycisza i nawet niewielka ilość zatrzymuje wiatr. Uwaga - nie naklejać jej na lakier, uszczelki, etc. Klej jest dość mocny i ciężko schodzi z uszczelek i lakieru. Ja robiłem tak, że najpierw podklejałem taśmą malarską i na nią tą uszczelkę lub - co robiłem znacznie częściej - odcinałem część klejącą otrzymując dwa kawałki - grubszy bez kleju i cienki z klejem. Mając wiele kawałków z klejem można je razem skleić i nic nie tracimy ;). Pianka ta (wraz z klejem) jest słabo odporna na wodę - nadaje się raczej do wewnętrznych szczelin. A no i z racji, że fajnie się nią wypycha, jest elastyczna, praktycznie nie ma potrzeby jej podklejania, wystarczy gdzieś wcisnąć i się będzie trzymać.

Brązowa uszczelka użyta do finalnego rozwiązania - https://www.castorama.pl/uszczelka-diall-profil-k-6-m-9-mm-brazowa-id-1093616.html Przypominam, że odciąłem jeden szereg gdyż za mocno wypychał uszczelkę fabryczną.

Taśma użyta na drzwiach pasażera oraz w miejscu 5.3 https://www.jula.pl/catalog/artykuly-budowlane-i-farby/instalacja-wodna-i-sanitarna/instalacja-wodna-grzewcza-i-sanitarna/izolacja-rur/tasma-izolacyjna-do-rur-452299/

Jak widzicie prowizorka, ale jeszcze tylko naprawić trzecią strefę i można zrobić ładniej. Wydaje mi się, że najlepiej byłoby użyć tutaj jakiś gumowych uszczelek, sznurów co koledzy wcześniej opisywali. Jak ktoś coś zadziała, podrzućcie może zdjęcia, to zawsze dla wszystkich jakaś inspiracja.

Dobra, starczy na dzisiaj ;). Powodzenia. Dajcie znać.

Offline janek123

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Samochód:: Camry
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #289 dnia: 07 Maja 2022, 00:56:16 »
A jeszcze dopiszę, żeby sobie nikt nie popsuł mocowań (moja jedna się poddała :(). Jeżeli ktoś chce "lepiej" założyć czarną osłonę nr 5.2, to aby ją zdjąć to od tyłu drzwi, w górym rogu, musimy odpiąć róg uszczelki, następnie podważyć i żółty klips, potem w dolnej części listwy (również od tyłu) podważamy czarny klips i zdejmujemy zatrzask, potem wracamy do żółtego i bardzo ostrożnie go całkowicie wypychamy jedną ręką, a drugą pomału odklejamy listwę od zewnątrz. Ten żółty zatrzask ma mocowanie na bardzo delikatnym plastiku, łatwo go ułamać i wtedy listwę u góry trzeba czymś prowizorycznie podkleić.

To tyle chciałem dodać.

Offline aks

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 559
  • Samochód:: Camry XV70
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #290 dnia: 07 Maja 2022, 07:13:48 »

Ogólnie rzecz biorąc, jazda samochodem całkowicie się zmieniła, jest ciszej, znacznie ciszej. Wiatr już tak nie dokucza i nie wkurza. Ja jestem ogólnie nadwrażliwy na dźwięki i uważam Camry za najgłośniejszy samochód jaki miałem, ale ten efekt otwartej szyby doprowadzał mnie już do kresu wytrzymałości. No ale udało się. Byłem zdesperowany, bo wstępnie umówiłem się na wygłuszanie Camry, ale stwierdziłem, że jak tego nie znajdę i nie naprawię, to nie ma to sensu, bo jest to najbardziej wkurzający dźwięk w całym aucie, potem jest reszta.


Kawał dobrej pracy - duży plus za czytelny opis ze zdjęciami. Jeżeli pomogły twoje zabiegi to jednak pierwsze podejrzenia dot. uszczelki okazują się słuszne. Auto ma spieprzone uszczelki. Kup gumowy sznur , ale teraz myślę czy nie lepiej 3mm i włóż od środka na całym obwodzie do wnętrza uszczelki. Wydaje mi się, że zostanie Ci jedynie walka z estetycznym rozwiązaniem [3.]. Może ten trójkąt też trzeba wyciągnąć i wykończyć (uszczelnić na nowo)

https://toyotacamry.ru/doccamry/v70/td/td3/RM33A1RU_v1/topic/rm1000000014s7o.html#RM1000000014S7O_02_0019

Odnośnie hałasu mam tak jak Ty, ale rozpocząłem wyciszanie bo stwierdziłem, że na ten szum musi być sposób.
« Ostatnia zmiana: 07 Maja 2022, 07:43:48 wysłana przez aks »

Offline surrender

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1082
  • Samochód:: Camry Exec 2020
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #291 dnia: 07 Maja 2022, 09:20:11 »
Toyota chyba zauważyła problem z uszczelkami, bo w polifcie zrobione są zauważalnie lepiej, ale jeździłem za krótko żeby to ocenić. W Yarisie 2019 uszczelki dolegają bardzo dobrze, a szumi jeszcze bardziej.
Jeżeli chodzi o mnie, to minęło 10 dni i jestem całkowicie usatysfakcjonowany rozwiązaniem wg opisu w poście #275. Zniwelowało to również uczucie niewygłuszonego dachu przy dużych prędkościach. I na ten patent jest logiczne wytłumaczenie, mianowicie przedmuch z komory silnika rozłaziły się po całych drzwiach. Jednak idąc tą drogą :roll: można się rozchorować. Zimą jeździłem nowiuteńskim Audi A3 w wersji za 155 tys zł i tam również szumiało od uszczelek. Tak to nowa motoryzacja :|
Co do ogólnej jakości Toyoty Camry, to jak wcześnie pisałem brak tego europejskiego śladu czyli większej dbałości o szczegóły. Wystarczy spojrzeć na pilota :cry:. No i pojawiają się nienormalne problemy z łożyskami Mcphersona i amortyzatorami.
« Ostatnia zmiana: 07 Maja 2022, 10:00:01 wysłana przez surrender »

Offline aks

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 559
  • Samochód:: Camry XV70
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #292 dnia: 07 Maja 2022, 10:38:44 »
Toyota chyba zauważyła problem z uszczelkami, bo w polifcie zrobione są zauważalnie lepiej, ale jeździłem za krótko żeby to ocenić. W Yarisie 2019 uszczelki dolegają bardzo dobrze, a szumi jeszcze bardziej.
Jeżeli chodzi o mnie, to minęło 10 dni i jestem całkowicie usatysfakcjonowany rozwiązaniem wg opisu w poście #275. Zniwelowało to również uczucie niewygłuszonego dachu przy dużych prędkościach. I na ten patent jest logiczne wytłumaczenie, mianowicie przedmuch z komory silnika rozłaziły się po całych drzwiach. Jednak idąc tą drogą :roll: można się rozchorować. Zimą jeździłem nowiuteńskim Audi A3 w wersji za 155 tys zł i tam również szumiało od uszczelek. Tak to nowa motoryzacja :|
Co do ogólnej jakości Toyoty Camry, to jak wcześnie pisałem brak tego europejskiego śladu czyli większej dbałości o szczegóły. Wystarczy spojrzeć na pilota :cry:. No i pojawiają się nienormalne problemy z łożyskami Mcphersona i amortyzatorami.

@janek123 ma polift i dalej narzeka, więc toyota chyba odpuściła ten problem. Na jazdach testowych widocznie klienci wolno jeżdżą ;). Fajnie, że jest tyle osób tutaj, którym się chce szukać rozwiązań.

Offline surrender

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1082
  • Samochód:: Camry Exec 2020
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #293 dnia: 07 Maja 2022, 11:15:43 »
@janek123 ma polift i dalej narzeka
No to jestem zaskoczony, bo ten poliftowy co jeździłem nie miał łączenia uszczelki na wysokości 5.1 i do szyby dolegało przyzwoicie. Sprawdzałem to, bo u mnie jest to łączenie tak jak u Kolegi Janka. Ale mimo wszystko uważam, że ten fragment nie powoduje szumów.

Offline klaudiusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3660
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Camry2019/NX350
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #294 dnia: 08 Maja 2022, 08:44:21 »
Toyota chyba zauważyła problem z uszczelkami, bo w polifcie zrobione są zauważalnie lepiej, ale jeździłem za krótko żeby to ocenić. W Yarisie 2019 uszczelki dolegają bardzo dobrze, a szumi jeszcze bardziej.
Jeżeli chodzi o mnie, to minęło 10 dni i jestem całkowicie usatysfakcjonowany rozwiązaniem wg opisu w poście #275. Zniwelowało to również uczucie niewygłuszonego dachu przy dużych prędkościach. I na ten patent jest logiczne wytłumaczenie, mianowicie przedmuch z komory silnika rozłaziły się po całych drzwiach. Jednak idąc tą drogą :roll: można się rozchorować. Zimą jeździłem nowiuteńskim Audi A3 w wersji za 155 tys zł i tam również szumiało od uszczelek. Tak to nowa motoryzacja :|
Co do ogólnej jakości Toyoty Camry, to jak wcześnie pisałem brak tego europejskiego śladu czyli większej dbałości o szczegóły. Wystarczy spojrzeć na pilota :cry:. No i pojawiają się nienormalne problemy z łożyskami Mcphersona i amortyzatorami.
Audi A3 niestety jakosciowo to VW. Dobrze wyciszone Audi to dopiero od A4.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline surrender

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1082
  • Samochód:: Camry Exec 2020
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #295 dnia: 08 Maja 2022, 14:57:19 »
Audi A3 niestety jakosciowo to VW
No Toyka premium też nie jest :grin: delikatnie mówiąc

Offline aks

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 559
  • Samochód:: Camry XV70
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #296 dnia: 08 Maja 2022, 15:26:53 »
Audi A3 niestety jakosciowo to VW
No Toyka premium też nie jest :grin: delikatnie mówiąc


Camry to najwyższy model Toyoty z normalnych aut, więc mogli się bardziej postarać. Dla mnie A4 też nie jest premium. Idzie na szczęście wiele rzeczy poprawić, widać niewiele trzeba. Na poziomie producenta pewnie byłoby jeszcze łatwiej i taniej - nawet w dodatkowym pakiecie bym się zdecydował.
« Ostatnia zmiana: 08 Maja 2022, 15:48:34 wysłana przez aks »

Offline surrender

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1082
  • Samochód:: Camry Exec 2020
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #297 dnia: 08 Maja 2022, 18:15:14 »
Idzie na szczęście wiele rzeczy poprawić

Można :| w każdym coś poprawiałem. Ja jeśli kupuję najwyższy model konserwy made by biedra, to staram się nie myśleć że mogłoby tam być więcej mięsa :-P Także myślę dostałem tyle ile zapłaciłem. A może nawet więcej :-P i za mniej niż to wspomniane małe Audi. Chociaż kluczyk był dla mnie szokiem, bo takiej kupy jeszcze w ręku nie trzymałem. Także spodziewałem się pewnych niedociągnięć i wg mnie wbrew obiegowym opiniom, największym problemem tego samochodu jest made in Japan oraz niezupełnie przeznaczenie na unijny rynek.
« Ostatnia zmiana: 08 Maja 2022, 18:38:26 wysłana przez surrender »

Offline klaudiusz

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3660
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Camry2019/NX350
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #298 dnia: 09 Maja 2022, 07:45:17 »
Niestety jednej rzeczy w tym samochodzie nie przeskoczymy. Nie mamy podwójnie klejonych szyb.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline janek123

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Samochód:: Camry
Odp: Wygłuszenie
« Odpowiedź #299 dnia: 09 Maja 2022, 22:46:50 »
W sobotę dość mocno u mnie wiało i jak wracałem z zakupów to podjechałem sobie jeszcze na około na pobliską ekspresówkę, w miejsce gdzie szczególnie są mocne, boczne podmuchu wiatru. Różnica nie jest duża, jest kolosalna. W końcu byłem wstanie jechać powyżej 120 km/h (testowo nawet 150) i nie pękały mi bębenki w uszach. Z zabiegu który wykonałem i napisałem wyżej, wnioski mam następujące:
1. wyeliminowałem w strefach 1 i 2 chrobotanie (efekt otwartej szyby) niezależnie od siły wiatru
2. jest znacząca różnica przy jeździe z dużymi prędkościami, jest ciszej, nie tylko przez to, że nie ma chrobotania, ale też "opływanie" powietrza przez karoserię słychać słabiej - chyba chodzi o to, że przedostające się powietrze pod szybę zaburzało aerodynamikę, etc.
3. przy przejeżdżaniu blisko przeszkód, barierek, etc. też jest ciszej - oczywiście nadal słychać odbijający się dźwięk, ale zauważalnie słabiej
4. przejeżdżające samochody również słychać słabiej
5. słychać nadal strefę 3 nad czym nadal pracuję

Nie wiem jak jest w innych egzemplarzach, ale odnoszę wrażenie, że u mnie było bardzo mocno skopane (że nawet nie dawałem rady jechać > 120 km/h w wietrze). Być może to kwestia montażu uszczelki, którą opisywałem, że rozciągałem - z tego co zauważyłem, jest spore pole do manewru przy jej ponownym zakładaniu i w jednym egzemplarzu może być trochę lepiej, w innych trochę gorzej.

@janek123 ma polift i dalej narzeka, więc toyota chyba odpuściła ten problem. Na jazdach testowych widocznie klienci wolno jeżdżą . Fajnie, że jest tyle osób tutaj, którym się chce szukać rozwiązań.

Tak, mam wersję poliftową. Jazdę testową miałem kilka godzin, pojeździłem autem trochę, ale było bezchmurnie, bez wiatru, lato (brak piasku/kamieni na drogach), jeździłem nawet z większą prędkością, no warunki idealne. Nauczka na przyszłość, aby kolejne auto sprawdzić w innych warunkach pogodowych, szczególnie podczas wiatru.

Też nie ma co się łudzić, że Toyota nie wie gdzie jest problem ani jak go szybko i skutecznie wyeliminować przy produkcji, a dla aktualnych klientów zaproponować innego rodzaju naprawę. Tam po prostu ktoś policzył koszty i uznał, że nie robimy bo się nie opłaca, a ludzie i tak kupują. Tyle w temacie.

No to jestem zaskoczony, bo ten poliftowy co jeździłem nie miał łączenia uszczelki na wysokości 5.1 i do szyby dolegało przyzwoicie. Sprawdzałem to, bo u mnie jest to łączenie tak jak u Kolegi Janka. Ale mimo wszystko uważam, że ten fragment nie powoduje szumów.

Moim zdaniem to łączenie to główny problem, bo mamy dwie rodzaje gumy, jedną sztywną (która lepiej przylega do szyby), a drugą bardzo giętką, która słabo przylega. Jeżeli w polifcie to zmienili, to ja mam jakiegoś mix'a.



 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl