No i teraz druga cześć. Mówiłem, że znajdę. No i znalazłem i naprawiłem (“w dwóch trzecich”). Żona na miejscu pasażera potwierdza
. Poniżej wszystko opiszę, wstawię zdjęcia itd. Niektóre połączyłem, bo za dużo czasu bym tracił na ich wstawianie.
Efekt otwartej szyby/chrobotania powietrza powstaje w trzech różnych strefach, do których należy podejść osobno:
Zaczynamy od strefy drugiej. Problem polega na tym, że uszczelka poddaje się przy podmuchach wiatru i przepuszcza powietrze, wodę oraz pył, piasek. Jak nie będziecie szyby otwierać dostatecznie długo i zrobicie sporo km, po jej otwarciu zobaczycie piasek (co już zresztą ktoś wspominał). Po myciu na myjce widać zbierającą się wodę na wewnętrznych częściach uszczelki. I tak dalej. Oklejanie taśmą nie działa. To też nie działa pomimo że przylega idealnie równo i powinno działać:
Dobra, starczy na dzisiaj
. Powodzenia. Dajcie znać.
Cześć!
Po pierwsze - janek123, wielkie dzięki za obszerną relację z walki z odgłosami w samochodzie. Mam wrażenie, że walka to nierówna ale walczyć trzeba - bo faktycznie Camry jest głośna. Mój samochód został wyciszony przez profesjonalną firmę (w tym wątku można znaleźć opis wykonanych prac) i różnica jest bardzo duża w porównaniu do "oryginału" - ale... chciałbym żeby było ciszej

. Korzystając z poradnika Kolegi janek123 postanowiłem powalczyć z wyciszeniem uszczelek - skoro udało się zdiagnozować kolejne słabe miejsce które ma wpływ na jakość jazdy - musiałem spróbować.
Zamówiłem wałki gumowe w rozmiarach 2, 3 i 5 mm i ruszyłem do boju. Kierując się wskazówkami zamontowałem w strefie 2 (korzystam z nazewnictwa Kolegi janka123) wałek o średnicy 3 mm, a dodatkowo w uszczelkach pionowych zamontowałem wałki 2mm. W tylnych drzwiach zarówno w uszczelce górnej (w pierwszej próbie zamontowałem wałki 3 mm, ale szyby nie domykały się do końca) i pionowych zamontowałem wałki 2mm.
Efekt dźwiękowy subiektywny - moim zdaniem zauważalny i to mocno. Dźwięki dobiegające z zewnątrz są wyciszone, znacznie słabiej słychać przejeżdżające obok pojazdy, a w czasie jazdy w tunelu w samochodzie jest znacznie ciszej.
Żeby przekonać się czy to nie efekt psychologiczny zdemontowałem dodatkowe uszczelki i powtórzyłem jazdę - wg. mnie jest zdecydowanie głośniej. Więc uszczelki zamontowałem ponownie i zostają jako kolejny element tuningu (czy też doprowadzania Camry do użytku

.
Efekt wizualny:




Na razie nie robiłem nic ze strefami 3 i 1 (na strefę 1 na pewno wpływają dodatkowe uszczelki pionowe). Ale na pewno pobawię się tym w wolnej chwili.
Koszt zabawy ok 30 pln

. Czas instalacji 10 - 15 min - uszczelki umieściłem pod uszczelkami oryginalnymi bez podklejania.
W kolejnych krokach zamierzam pobawić się z doborem optymalnych grubości uszczelek. Nie powinny być pewnie zbyt ciasne, żeby nie deformować oryginalnych, choć jestem gotowy wymieniać co jakiś czas uszczelki jeśli w samochodzie może być ciszej.
Oczywiście podzielę się efektami dalszych prac. Jeszcze raz podziękowania dla janek123.