Witam wszystkich gorąco

Od 20 września jeżdżęCorollką 1.8D srebrny sedanik. Teraz jestem w trakcie konserwacji auta. (już trzeci tydzień..) Tęskni mi sięby jeżdzić, ale to w końcu dla jej dobra..
Rdzy dużo nie musiałam skrobać (na szczęście!!) ale nie ukrywam kilka dziurek sięzrobiło - głównie z tyłu auta. Być może też przez to, że żyła sobie z przeciekiem do bagażnika. Zaraz po kupnie biegałam i wymieniałam jej pampersy. hi hi Trzeba było uszczelnić szybko lampę, ale okazało sie, że nie tylko w tym byl problem.
A tak nie mam większych zastrzerzeń. W stanie jest wspaniałym jak na swoje latka. A!! nie napisałam, że to rocznik 89!
Jedyne co mnie zabolało to ubezpieczenie... 1 700 zł... no comments...
No i w tym wszystkim jeszcze zimowe oponki trzeba było kupić..
A tak to rewelacja!! Nie ma jak pierwsze własne autko!!!