W jaki sposób korzystacie z klimatyzacji, żeby jak najdłużej utrzymać ją w dobrym stanie? Do tej pory myślałem, że korzystanie z niej cały czas pozwoli na uniknięcie pojawiania się nieprzyjemnych zapachów. Niestety od kilku dni zacząłem czuć to co niegdyś w 15 letnim samochodzie, czego pozbyć się nie dało.
Ja od lat stosuję sposób, który mnie do tej pory nie zawiódł. Wiadomo, że wilgoć i ciepło to idealne warunki do rozwoju wszelkiego rodzaju pleśni i grzybów. Więc przed wyłączeniem silnika wyłączam klimatyzację, a następnie włączam nawiew na najwyższy bieg z gorącym powietrzem w celu osuszenia parownika - po minucie lub dwóch wyłączam wszystko i to tyle. Oczywiście nie robię tak po każdym zatrzymaniu auta, ale wtedy, kiedy wiem, że nie będę już tego dnia auta uruchamiał. Nigdy nie miałem problemów z nieprzyjemnym zapachem z klimatyzacji...
Co do ozonowania, to pamiętajcie, że zbyt częste korzystanie z ozonatora negatywnie wpływa na tkaniny w samochodzie... Myślę, że nie ma co przesadzać i dwa razy do roku w zupełności wystarczy.