Panowie, nie wiem, jak Wy to robicie, że spalanie na drodze szybkiego ruchu Wam wychodzi poniżej 7/100. Jazda w cieniu TIRa czy bez tempomatu (wolniej pod górę, szybciej z górki)? W niedzielę w nocy wracałem pustą eska z Kołobrzegu do Koszalina (można powiedzieć, że płasko jak stół), zero wiatru, 125 na tempomacie, ani razu nie zwalniałem i nie przyśpieszałem a i tak 7,3 pokazuje chwilowe. Po prostu na tempomacie, bez tira przed nami nie widzę możliwości spalania mniej moim egzemplarzem. Z całej trasy wyszło 7,0 (wliczając kilka kilometrów przed i po esce).