Powiedzcie jeszcze, że masę haka z rowerami należy odjąć od ładowności auta i wyjdzie, że trzeba spuścić paliwo do max pół baku plus założyć dodatkowy wózek, żeby się samochód nie złamał. A też, że każdy lekko większy chłop (lub baba - o więcej niż jednej "sztuce" nie mówiąc) nie może sobie usiąść na skraju bagażnika, coby choćby buty narciarskie założyć.
Trochę przesadzacie.
nie no - nie przesadzajmy...
masa własna auta to 1590kg (zgodnie z przepisami masę własną podaje się z pełnym bakiem paliwa), dopuszczalna masa całkowita - 2130. Hak z platformą i 3 rowerami - powiedzmy 70kg. 5 dorosłych osób po średnio 80kg daje 400kg, zostaje jeszcze 70kg na bagaże. 70kg to wcale nie mało, a zwracam uwagę, że liczę 5 dorosłych, co raczej rzadko się zdarza na dłuższych trasach..
(powyższe wartości biorę dla wersji hybrydowej)
chłop czy baba siedząca na brzegu bagażnika nie jest problemem, bo:
a) tu chodzi o stały nacisk podczas długiej jazdy, a nie chwilowe przycupnięcie podczas postoju
b) jak będziesz miał platformę na haku, to nikt Ci tam nie usiądzie;P
PS: ciekawostka z instrukcji:
Suma masy własnej samochodu, masy
kierowcy, pasażerów, bagażu, masy ha-
ka holowniczego oraz dopuszczalnego
nacisku na hak holowniczy nie może
przekraczać o więcej niż 100 kg dopusz-
czalnej masy całkowitej samochodu.
Przekroczenie tej wartości jest niebez-
pieczne.
czyli nawet według instrukcji niewielkie przekroczenia są ok