Zobaczyłem te obawy przed zakupem kolegi powyżej i postanowiłem przeczytać post związany z przybywaniem oleju. Ciekawa lektura, zakończona 4 miesiące temu(nikt od tamtej pory nie napisał niczego nowego). A jaki wniosek wyciągnąłem z tego wątku? Że wiele osób zaniepokoiło się podwyższonym stanem oleju w silniku na początku eksploatacji silnika na dotarciu. Nikt nie miał żadnego problemu z awarią tym spowodowaną, a wszyscy po 4 miesiącach zapomnieli o problemie. Więc pisanie, że jest jakiś problem z olejem w praktycznie bezobsługowym, wolnossącym silniku 2,5 L, jest co najmniej niepoważne. Jako swój następny cel, poczytam o korozji i i skrzypieniu i będę cierpliwie czekał na moją białą strzałę:))