Nie macie się co łudzić , nawet jak skończy sie wojna , to stabilizacji na rynku motoryzacyjnym nie będzie .
-za dużo ludzi chce kupić nowe auto
- wszystko co wyprodukowane przed wojną , nie obejmowało , nowych cen za surowce , energii potrzebnej do wytwarzania auta, transportu itd.
-dealerzy w większości nie mają co sprzedawać ,, na zaraz ,,to skąd czerpać zyski na utrzymanie firmy
Dzisiaj przejeżdżam koło salonu forda , stoi tam zawsze, na wystawce nowy ford tourneo custom , cena miesiąc temu od 152+vat , a dzisiaj zmienili cenę na , od 170+vat !!!