I S'ami też można hamować jak z B, ale regulując szmoc. Szczerze - nawet w naszych górach nie korzystałem. Hamulec lekko naciskany tak samo działać powinien.
Bo nasze góry są na to za niskie, to znaczy miejsca w które można się dostać, mają za małe przewyższenie, żebyś zauważył. Chodzi przede wszystkim o to, że w pewnym momencie akumulator trakcyjny przestanie się doładowywać, a wtedy system będzie musiał wyłączyć opcję odzyskiwania energii. Bez możliwości hamowania generatorem prądu, będziesz się albo rozpędzał, albo hamował zwykłym hamulcem i w normalnym aucie, po kilometrze takiej każdy zagrzejesz hamulce, noga wpadnie w podłogę, a ty możesz co najwyżej ratować się ręcznym. Dlatego w corolli wrzucasz B i auto hamuje silnikiem, w aucie z manualem wrzucasz niższy bieg, w automacie dajesz manual i blokujesz na danym biegu i podobnie powinno się robić w rav4.
Ale tak jak mówiłem, u nas nie ma tak dużych przewyższeń (góry nie są aż tak wysokie, względem średnia wysokość terenu), więc nie ma takiego problemu. W sumie tylko w jednym miejscu musiałem wykonywać taki manwer - diesel 2.0 na drugim biegu nadal się napędzał z górki, ale tam było prawie 20% nachylenia i 2,3km zjazdu.