chętnie bym sprawdził jak się zachowuje na ubitym śniegu.
Na ubitym - spoko. Gorzej na luźnym, bo nie da się wyłączyć kontroli trakcji. To znaczy da się, jest nawet klawisz od tego, ale żeby wyłączyć to musisz się zatrzymać. Więc ciśniesz pod górę koła zaczynają się kopać, auto by szło, ale kontrola je wyhamowuje. Musisz się zatrzymać i możesz wyłączyć kontrolę, ale teraz nie masz już rozpędu i ruszasz na śniegu pod górę. Klniesz na japońców za taki patent, ale myślisz sobie "najpierw wyłączę, a potem się rozpędzę"

i co ? i też

, bo kontrola włącza się z powrotem przy chyba 40 km/h.
Tak, że ten... guzik jest, ale właściwie nie wiem po co.
Ale na szczęście samo rozłożenie masy nie jest złe i mimo swojej wagi Camry idzie dość dobrze.