Witam, u mnie w YARKU 1,3 produkcja 2004 jest tak: jedynka to jak w 126p trzeba prawie sięzatrzymać żeby ją wrzucić(ze startu ok). Ten sam problem w COROLLI, jeździłem nową kilka miesięcy temu dodam że to był 1,4 D4D. I dalej z jedynki na dwójkęto różnie. Trzeba wyczuć prędkość do przerzucenia żeby było ok, gorzej z 3 na 2 bo tu nawet wyczucie prędkości nie pomaga. samochód ma 12tyś przebiegu i wydaje mi sięże wraz z przebiegiem dwójka wchodzi coraz lepiej. 3 bieg wchodzi jak w masło 4 też, redukcja z 4 na 3 to też masełko, 5 nie najgorzej. Pytałem w serwisie czy jest na to rada to powiedzieli że nie że te typy tak mają :(