Nie wiem jak to działa w nowych modelach, ale wszystko w opcji jest montowane poza fabryką. W Aurisie miałem montowane czujniki dodatkowo i nie ma żadnej wizualizacji na ekranie, tylko pikanie. Działają, ale są zawodne.
U mnie w RAV czujniki były w wersji jaką brałem (Prestige) i pięknie współpracują z kamerami , natomiast w Yaris były jako akcesoryjne, ustawione w ulotce gdzieś miedzy dywanikami a alarmem , i tu nie jestem byt zadowolony. O ile montaż jest ok (czarne czujniki i czarne zderzaki) o tyle funkcjonalnie to tylne są zbyt ciche( trzeba radio wyłączać żeby usłyszeć), natomiast przednie czasami same się wzbudzają. Co prawda dostałem je w gratisie , ale niesmak pozostał i na pierwszym przeglądzie spróbuje to zgłosić.
Wszystko być nie może z opcji w ASO, jedynie sprawy stylistyczne lub pierdółki typu czujniki parkowania lub systemy alarmowe. Są pakiety, gdzie zmieniają system multimedialny, grzane fotele lub cyfrowe zegary i to musi robić fabryka. Mówię o Yaris Cross oczywiście, ale to raczej dotyczy większości modeli.
Dziwi mnie taka polityka Toyoty, że montują coś takiego i to tak odbiega w działaniu od elektroniki fabrycznej. To importer daje dealerom wolną rękę i Japończycy się nie wcinają?
I kwestia podwozia. Yarisy na EU produkowane są ponoć we Francji i czy ktoś sprawdzał w swoim, jak wygląda kwestia zabezpieczenia przed korozją?
Nie ma zabezpieczenia antykorozyjnego.
Blacha nie jest cynkowana, a powłoka podwozia, to tylko podkład.
Do tego w warunkach gwarancji jest napisane, że korozja powierzchni podwozia nie jest powodem do reklamacji i roszczeń.
To w ogóle mnie dziwi i mam coraz więcej wątpliwości, czy na pewno to auto odbierać. Jak słyszałem, że Mazdy nie mają zabezpieczeń i ocynku, ale jak widziałem w weekend prawie nową Corollę od spodu i Mazdę CX30, to nie różnią się niczym. Tam nie ma prawie nic na tych blachach, nie widać było żadnego wosku w profilach wewnętrznych. Ciężko mi to zrozumieć, jeszcze jakby to były modele skierowane na rynki, gdzie zim nie ma...
Muszę podzwonić do kilku zakładów, które zajmują się zabezpieczaniem, ale w jednym mi zawołali min. 4k zł bez rozbierania zawieszenia itp. Chcę oczywiście zachować gwarancję. Jak są rzeczywiście takie ceny, to może bym się sam tego podjął, ale nigdy czegoś takiego nie robiłem:/
Dlatego ja zdecydowałem się zaraz po wyjeździe z salonu pojechać na podnośnik, pozdejmować wszystkie osłony, nadkola itd. i pokryć woskiem bezbarwnym a wszystkie profile zamknięte wypełnić specjalnym, niezasychającym środkiem pełzającym.
Jak to wyszło kosztowo w Twoim przypadku, powiesz coś więcej? Może rzeczywiście sam kupię odpowiednie środki i spróbuję to zrobić
Masz rację , w końcu jest to auto budżetowe, i im szybciej zgnije , tym szybciej kupisz nowe
.
Ja też profile zabezpieczyłem Rust Check-em, a podwozie barankiem
To w takim razie które Toyoty nie są budżetowe? Od Aygo po RAV4 ponoć ta sama "technologia zabezpieczenia antykorozyjnego", czyli nic konkretnego

I jak kolega też by mógł coś napisać o swoim zabezpieczaniu, jak to wyglądało dokładniej i co kupić...?
Generalnie ta Yaris Cross wydawała się idealna, bo potrzebuję auto raczej proste, bez turbo, skrzyń dwusprzęgłowych, z przyciskami i pokrętłami, ale powyższe problemy sprawiają, że się mocno zastanawiam
