Wg. mnie podstawą uwiarygodnienia jest fakt, że pomimo montażu tych zabezpieczeń Toyoty pozostają na pierwszym miejscu listy aut znikających właścicielom.
No właśnie czy pomimo, czy głównie bez? Niestety mam wrażenie, że pewną słabością ASO wydaje się być pójście na łatwiznę i wydawanie aut klientom bez aktywowanego immo. Dostaje klient brelok bez świadomości, że dostał zabawkę, która gdy nie jest włączona nie działa. A dlaczego nie włączona? Bo włączona sprawia czasem kłopot i klienci dzwonią, marudzą więc lepiej się przed tym chronić czyli sprzedać urządzenie wyłączone. Sam byłem tego zjawiska przypadkiem , studiując forum wychodzi, że nie jedynym.
Dlatego nie wiem czy skradzione tojki zostały łatwo skradzione , bo nie miały żadnych tego typu zabezpieczeń, czy miały ale nie działały, więc jakby ich nie było.
BLE czy Cobra określana jest mianem immobilizera. W teorii takie zabezpieczenie, to trochę więcej niż odcięcie jakiegoś kabelka. Próbuję więc dociekać technicznej natury tego rozwiązania. Na razie niestety dotykam nie merytoryki lecz autofilii.