Lexusa też tak kradną https://www.youtube.com/watch?v=c0P4tVT7PRg
Z tego też wygląda, iż wpinają się w lewą lampę
Nadal jednak nie wiemy czy BLE itp zabezpieczają przed tym czy nie.
Już wszystko wiem i niestety najgorsze jest to że przez lampę dostaję info do otwarcia i Cobra i BLE nam nie pomoże. Szczegółów nie będę tutaj pisał z wiadomych przyczyń.
No to już wiecie czemu nawet tego nie aktywują

.
Bo jak ktoś ma nie odpalić to będzie to wku…… właściciel.
Rzeczoznawca, dobry prawnik, film jak Wam auto odjeżdża z podwórka i można powalczyć.
A pieniądze wydane na zabezpieczenie od Toyoty lepiej zostawić dobremu elektronikowi. Najprostszy wyłącznik rozłączający przewód can od lampy czy złącza diagnostycznego rozwiązałby problem.
Kiedyś w E15 przeciąłem przewód can i wyprowadziłem pod popielniczkę gniazdo bezpiecznikowe. Żeby cokolwiek zrobić trzeba było włożyć bezpiecznik. Nawet ASO przy odbiorze po serwisie zgłosiło, że jest jakiś duży problem bo nie są w stanie połączyć się z komputerem i wykonać diagnostykę…
Gazownik od razu dzwonił, żebym przyjechał ogarnąć bo bez połączenia on nie może skończyć montażu.